poniedziałek, 17 czerwca 2013

Inspiracje part III

To już trzecia notka tego typu. Moja walka z Chodakowską nadal trwa. Nie poddaję się. Mam nadzieję, że tak będzie cały czas. Wczoraj rowerem przejechałam 25 kilometrów. To 9 km więcej niż ostatnio. Nogi nie bolą, jedynie tyłek :) Która z Was też walczy o piękniejsze ciało?







Jeżeli zdążę to jeszcze dzisiaj opublikuję recenzję książki "Kronika ślubnych wypadków".

18 komentarzy:

  1. Ja walczę. Za chwilę będę ćwiczyła z Mel B

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też walczę, aczkolwiek brak mi systematyczności ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja się biedna poddałam. Nie mam silnej woli. Uciekła ona wraz z moim marzeniem o szczupłej sylwetce.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również się poddałam, ale powiem szczerze, że jakoś szczególnie żal mi nie jest :D
    Czekam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. 25 km na rowerze! Gratuluję wyniku i trzymam kciuki za rezultaty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie 25 km to mało ;) Chciałabym więcej niestety nie ma chętnych, którzy chcieliby ze mną jeździć.

      Usuń
  6. walczę codziennie:))

    życzę wytrwałości i systematyczności bo to bardzo ważne!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja walczę :). I również z Ewką, moją guru <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę też jeżdżę na rowerze, tylko na krótsze dystanse zapraszam http://qltura.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. oooo co ja bym dała za takie ciało.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja jeszcze walcze// zobaczymy jak długo !!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mój cel to idealny brzuch osiągnąć przez rok :) już ćwiczę pół roku i jestem bardzo zadowolona z efektów

    OdpowiedzUsuń