Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Mira. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Mira. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 lipca 2013

Ilona Felicjańska, Aneta Pondo - "Cała prawda o..."



Kim jest Ilona Felicjańska? Urodziła się w 1973 roku w Łasku. Została II wicemiss Polonia. Brała udział w pokazach pret-a-porter. Zajmowała się także promowaniem wielu produktów. Założyła fundację „Niezapominajka”, by pomagać osobom chorym. Występowała w VIII edycji programu Taniec z gwiazdami. W 2010 roku spowodowała kolizję pod wpływem alkoholu…

Książka „Cała prawda o…” to całe życie Felicjańskiej przedstawione w wywiadzie. Aneta Pondo, która jest dziennikarką oraz redaktorem naczelnym czasopisma „Miasto Kobiet” rozmawia z Ilona na temat jej życia. Jest to zlepek wywiadów przeprowadzanych w różnych miejscach przez około 100 dni. Modelka odpowiada na pytania trudne, takie aby czytelnicy zrozumieli co działo się z Felicjańską, że jej życie wygląda aktualnie tak, a nie inaczej.

Zanim zabrałam się za tę książkę, przeczytałam w Internecie kilka recenzji. Były one pozytywne, dlatego myślałam że i mi się spodoba. Jednak zamiast współczuć Ilonie, zauważyłam, że robi z siebie ofiarę. Na początku byłam nastawiona optymistycznie. Pierwsze pytania dotyczyły modelingu. Wtedy to opowiada, jak wygląda rzeczywistość na wybiegu. Kolejne odpowiedzi dotyczą jej kariery, małżeństwa, fundacji. Gdy spowodowała kolizję i przyznała się do tego, że jest uzależniona od alkoholu ludzie się od niej odwrócili. Teraz następuje ten moment, kiedy powinnam się zlitować. Do tego nie doszło, ponieważ według mnie Felicjańska była sama sobie winna. W świecie show-biznesu była to sensacja. Podziwiam ją za to, że przyznała się do tego, iż pije. Odpowiada szczerze na każde pytanie. Chyba nawet zbyt dokładnie. Pewne wypowiedzi są zbędne, które mogłaby zachować dla siebie. Mam na myśli np. to zdanie: „... kazał sobie robić laskę, bo jestem jego żoną i to mój obowiązek”. Czy czytelnika interesuje to, co mówił jej mąż w łóżku?

Wcześniej nie interesowałam się życiem modelki. Książkę przeczytałam, dlatego że opis był bardzo zachęcający. Faktycznie życie Ilony nie było usłane różami, jednak każdy z nas ma jakieś problemy. Nie ona sama na tym świecie zmaga się, np. z alkoholizmem. Wiem, że Felicjanska chciała pokazać, co było przyczyną uzależnienia, jej problemów w domu i pracy. Choć pomagała ludziom potrzebującym, to po kolizji pozostała sama. Rozumiem, że mogło ją to zaboleć, jednak ta książka to wołanie: „Zobaczcie, jak przez was cierpię”. Podczas czytania miałam wrażenie, że ona chce za wszelką cenę zwrócić uwagę na swój stan psychiczny. Ilona oskarża każdego, ale nie siebie. Była afera z nagimi fotkami. Mogła liczyć się z tym, że w końcu trafią do gazety. Jednak ona każdy swój błąd tłumaczy tym, że była samotna.

Jak dla mnie nie jest to zbyt interesująca książka. Nie znałam dokładnie historii Felicjańskiej. Po tej lekturze widzę, że jest to kobieta, która w ogóle nie radzi sobie w życia, a całą winę zrzuca na rodzinę oraz znajomych. „Cała prawda o..” to obszerny wywiad, który nie jest wart jakiejkolwiek uwagi.

Ocena: 1/5
Autor: Ilona Felicjańska, Aneta Pondo
Tytuł: „Cała prawda o...” 
Wydawnictwo: Mira
Ilość stron: 320
Rok wydania: 2013

sobota, 1 czerwca 2013

P .C. Cast - „Powrót bogini cz. I”

Autor: P .C. Cast
Tytuł: „Powrót bogini cz. I”
Wydawnictwo: Mira
Ilość stron: 400
Rok wydania: 2013

Główną bohaterkę Shannon Parker poznajemy w książce „Wybranka bogów”, której niestety nie miałam możliwości przeczytać. Z opisu tej powieści dowidziałam się, że kupując na aukcji wazę zmieniła swoje życie, ponieważ jest to magiczny przedmiot. Przenosi ją do mitycznego Partholonu, gdzie staje się Wielką Kapłanką i wybranką bogini Epony. „Powrót bogini” to kontynuacja przygód Shannon, która prowadzi szczęśliwe życie wraz ze swym mężem ClanFintanem. Miłość między nimi kwitnie. Jak się okazuje bohaterka spodziewa się dziecka. Nic nie zapowiada nieszczęśliwych wydarzeń. Podczas przejażdżki ze swym mężem trafia na polankę, która jest bardzo tajemnicza. Tam podchodząc do starych dębów, zostaje wciągnięta do realnego świata, w którym się wychowywała. Choć mogłoby się wydawać, że będzie to dla niej szczęśliwy powrót, to Partholon jest teraz jej ukochanym miejscem. Zanim jednak będzie mogła wrócić do swojego męża musi uratować rodzinę, którą chcą zniszczyć siły zła.

Phyllis Christine Cast urodziła się w 1960 roku w Watseka. Aktualnie mieszka w Tulsa. Jej córka studiuje na Uniwersytecie Tulsa. Obie są znane z serii „Dom Nocy”, którą pisały razem. P. C. Cast napisała swoją pierwszą książkę „Bogini przez pomyłkę”, która została wydana w 2001 roku.

Choć nie czytałam powieści „Wybranka bogów” to autorka przybliżyła na początku książki wydarzenia, które działy się wcześniej. Dzięki temu wiemy jak znalazła się Shannon w Partholon. Świat, który stworzyła P. C. Cast bardzo mi się podoba. Dopracowała go pod każdym względem. Połączyła go wraz z realną rzeczywistością, przez co Shannon trafia tam gdzie jest jej prawdziwa rodzina.

W książce narracja jest pierwszoosobowa. Widzimy wszystko z punktu widzenia głównej bohaterki. Shannon niestety nie polubiłam. Jak dla mnie zachowuje się jak 17-latka, a nie kobieta po 30-stce. Czasami pojawiają się wtrącenia, które są zbędne. Nie potrafiłam wczuć się w jej postać. Podczas czytania miałam wrażenie, że bohaterka uważa czytelnika za osobą, która nie potrafi myśleć. Musiała wszystko tłumaczyć, co mnie nudziło.

„Powrót bogini część 1” dzieli się na dwie księgi. W pierwszej akcja rozgrywa się w Partholon, a druga w realnym świecie. Pierwsze strony są nużące, praktycznie nic się nie dzieje. Autorka opisuje życie w nowym miejscu, zachwyca się wyglądem męża, opisuje swój stan zdrowia. Pół książki poświęcone wydarzeniom, które nic nie wnoszą. Dopiero gdy Shannon trafia do świata, w którym się wychowywała zaczyna się coś dziać. Od tego momentu zaczęła mi się podobać ta powieść. Pojawiają się mroczne siły, bohaterka w końcu przestaje myśleć o sobie, a martwi się o swoich bliskich. Od połowy powieści akcja jest dynamiczna i trzymająca w napięciu.
Gdyby autorka od samego początku pisała tak jak potem, byłaby to idealna książka. Niestety są też momenty dosyć nudne. Czy polecam tę powieść? „Powrót bogini” to lekka lektura, którą można czytać wtedy gdy na półce nie ma żadnej ambitnej książki.

Ocena: 3/5
Książkę otrzymałam od wydawnictwa Mira, za co bardzo dziękuję.



niedziela, 28 kwietnia 2013

Megan Hart - "Barwy pożądania"

Autor: Megan Hart
Tytuł: „Barwy pożądania” 
Wydawnictwo: Mira
Ilość stron: 432  
Rok wydania: 2013


Było to moje drugie spotkanie z pisarką Megan Hart. Wcześniej czytałam książkę pt. „Trzy oblicza pożądania”. Bardzo miło wspominam tamtą powieść. Czy „Barwy pożądania” wywarły na mnie też pozytywne wrażenia?


Główną bohaterką jest Paige, która pracuje jako asystentka w firmie. Pewnego dnia w skrzynce znajduje list o treści:
„Weźmiesz najpiękniejszy papier i najlepszy atrament. Opiszesz ze szczegółami swoje najbardziej erotyczne doświadczenie. Może być prawdziwe, może być wymyślone, ale masz je napisać bez błędów, najstaranniejszym charakterem pisma, bez żadnych kleksów ani literówek. Opis dostarczysz do czwartku”
Okazuje się, że numer skrytki pocztowej nie jest bohaterki. Ktoś więc musiał się pomylić. Choć Paige wie, że nie powinna czytać tego listu, ponieważ nie jest to niej, to nie może go zostawić. Zaczyna dostawać kolejne polecenia, które wykonuje z rumieńcem na policzkach. Jest ciekawa kto wysyła te listy i dlaczego to robi. Czy się dowie do kogo powinny one trafiać? Kto je pisze i co chce przez to osiągnąć?


Autorka książki Megan Hart jest amerykańską pisarką romantycznych jak i erotycznych powieści. Zadebiutowała w 2002 roku. Aktualnie mieszka wraz z mężem i dziećmi w Pensylwanii.


„Czasami człowiek ogląda się za siebie. Czasami odchodzi. Zdarza się jednak, że wyszukuje sobie miejsce i tam pozostaje. Znajduje sposób, aby wszystko się ułożyło. I jest gotów zrobić to, co będzie trzeba.”

Jak i w poprzedniej części nie była to niesmaczna historia z wyzywającym seksem, lecz ujęcie pożądania między bohaterami. Właśnie ta cecha łączy ze sobą obie książki. Szkoda, że w tej książce podczas czytania nie widać tych uczuć łączących postacie. Między nimi tworzył się jedynie pociąg fizyczny i nic więcej. Autorka otwarcie pisze o tym co dzieje się za drzwiami sypialni.

„Barwy pożądania” nie jest już tak dobrą książką. Męczyłam się z nią kilkanaście dni. Nie potrafiłam się wczuć w sytuację głównej bohaterki. Choć mogłoby się wydawać, że pomysł jest dobry to wykonanie gorsze. Podobało mi się to, że Paige otrzymuje tajemnicze listy z zadaniami. Jednak czegoś mi brakowało. Po pierwsze kto może wysyłać takie listy? Czy mogłoby się wydarzyć w realnym świecie? Raczej nie. Autorka za bardzo ruszyła wyobraźnią i sprawiła, że wydarzenia dziejące się książce są nieprawdopodobne.

Nie twierdzę, iż ta powieść była zła, ale spodziewałam się po autorce czegoś lepszego. Jej poprzednia książka bardzo mi się podobała, a ta należy do przeciętnych. Nie wyróżnia się ona niczym szczególnym. Jest to historia o kobiecie, która odkrywa swoje erotyczne marzenia i je realizuje. Jeżeli szukasz lekkiej powieści, niezbyt ambitnej to jest to idealna lektura dla Ciebie.


Ocena: 3/5

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Mira, za co bardzo dziękuję.


piątek, 14 grudnia 2012

Megan Hart - "Trzy oblicza pożądania"

Autor: Megan Hart
Tytuł: "Trzy oblicza pożądania"
Wydawnictwo: Mira
Ilość stron: 416
Rok wydania: 2012


Do przeczytania tej powieści zachęcił mnie tekst na okładce „Najgorętsza książka roku”. Czy właśnie taka była? Ostatnio na rynku pojawia się wiele erotyków. „Trzy oblicza pożądania” też do nich należy, jednak nie myślcie, iż znajdują się w niej same sceny erotyczne. 


Główną bohaterką jest Anne Kinney, która wiedzie normalne życie. Ma kochającego męża, z którym mieszka w pięknym domu nad jeziorem. Jak każde małżeństwo, muszą zmagać się z różnymi problemami. Jednak największe zamieszanie wprowadza teściowa. Kobieta męczy Anne przez ciągłe pytania o dziecko. Lubi też narzucać swoje zdanie. Wkrótce rodzice Kinney będą obchodzić trzydziestolecie małżeństwa. Anne, jako iż jest najstarszą córką zajmie się przygotowaniem uroczystości. Dodatkowo życie kobiety urozmaici przyjaciel męża – Alex, który wprowadzi się do ich domu na jakichś czas. Mężczyzna szybko zaaklimatyzuje się w nowym środowisku i nawet dołączy do życia intymnego bohaterów. Jak potoczą się losy Anne? 

 „Nie przestaje się kochać człowieka tylko dlatego, że coś w życiu spieprzył.”


Autorka książki Megan Hart jest amerykańską pisarką romantycznych jak i erotycznych powieści. Zadebiutowała w 2002 roku. Aktualnie mieszka wraz z mężem i dziećmi w Pensylwanii.

Czytając, bałam się, iż w tej książce będzie tylko seks, seks, seks… Takie powieści są męczące, bo ile można. Na szczęście „Trzy oblicza pożądania” to obyczajówka, w której znajdziemy bardziej szczegółowe sceny erotyczne. Nie jest ich też tak dużo. Autorka główną uwagę zwraca na życie codzienne bohaterów. Razem z nimi zmagamy się z różnymi problemami. 


Styl pisania Hart przypadł mi do gustu. Widać, że pisanie przychodzi jej z łatwością. Język jest prosty i lekki. Z przyjemnością zagłębiałam się w losy bohaterów. Podczas czytania zauważamy zmiany jakie zachodzą w postaciach, między innymi w Anne. Najbardziej mnie zastanawia Alex, którego do tej pory nie rozgryzłam. Jest on tajemniczym mężczyzną, nie wiadomo czym się tak naprawdę kieruje w życiu.

Zachęcam do zapoznania się z książką „Trzy oblicza pożądania”, która nie należy do wyzywających powieści z niesmacznym obrazem trójki osób w łóżku, ale specyficznym ujęciem pożądania. 

Ocena: 4/5

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Harlequin Mira, za co bardzo dziękuję.


piątek, 16 listopada 2012

Susan Wiggs - "Zanim nadejdzie ciemność"


Autor: Susan Wiggs
Tytuł: "Zanim nadejdzie ciemność"
Wydawnictwo: Mira
Ilość stron: 448
Rok wydania: 2012

Wzrok dla każdego z nas jest czymś nieodłącznym. Potrzebujemy go, by podziwiać piękno świata, radzić sobie w codziennym życiu. Jak byśmy zareagowali, gdybyśmy z dnia na dzień widzieli coraz słabiej. Lekarz nie wróży dobrej przyszłości. Mamy stracić całkowicie wzrok. I co teraz? Jak pójdziemy na zakupy, będziemy chodzić po mieście? Już nigdy więcej nie zobaczymy jak zmieniają się rysy twarzy naszych bliskich. Nie będziemy mogli obserwować zmian zachodzących w przyrodzie. Właśnie taką sytuację ma główna bohaterka książki „Zanim nadejdzie ciemność”. 

Autorką powieści jest Susan Wigss, która pierwszą książkę napisała w wieku 8 lat. Aktualnie ma na swoim koncie spory dorobek literacki i wierne grono czytelników. Jej powieści zostały przetłumaczone na kilkanaście języków. Mieszka na wyspie w Zatoce Pugeta. Interesuje się problemami lokalnej społeczności. Jest trzykrotną laureatką nagrody RITA. Ma męża, córkę i psa. Interesuje się amatorsko fotografią, jeździ na nartach, lubi grać w golfa.

„Czasem myślę, że to, co w życiu najcenniejsze, jest skutkiem naszych błędów”

Jessie Ryder jest znaną fotografką. Nie przejmowała się żadnymi konsekwencjami, żyła z dnia na dzień. Wiele podróżowała, często zmieniała kochanków. Nie potrafiła znaleźć sobie stałego miejsca. Kilkanaście lat temu oddała swoją córkę Lilę do adopcji. Zajęła się nią siostra głównej bohaterki. Od tego momentu jej życie było idealne, do czasu gdy dowiedziała się, że traci wzrok. Wtedy postanowiła pojechać do swojej córki i powiedzieć jej prawdę, iż to ona jest biologiczną matką. Chciała naprawić błędy z przeszłości, nie zważając na uczucia siostry, Luz. Dla każdego spotkanie po latach nie było proste. Bohaterka pragnie jak najwięcej czasu spędzić z córką. Poznaje jaka jest jej córka, widzi, iż wiele po niej odziedziczyła. Podczas wizyty u siostry na jaw wychodzą inne skrywane długo tajemnice. Dowiadujemy się kto jest tak naprawdę prawdziwym ojcem Lili. Prawda jest bolesna, jednak wpływa oczyszczająco na wszystkie postacie. Jessie z dnia na dzień widzi coraz słabiej, ale dzięki tej wizycie poznaje czym jest rodzinne ciepło, miłość i lojalność.

Było to moje pierwsze spotkanie z tą autorką. Będę je bardzo miło wspominać. Podczas czytania w ogóle się nie nudziłam. Zainteresowałam się losami głównej bohaterki. Każdej z nas może przytrafić się taka sytuacja jak Jessie. Historia jest tak prawdziwa, że ma się wrażenie iż powstała na faktach. W swej powieści Susan pisze o ludzkich problemach, czyli codzienności. Język jest prosty w odbiorze, co sprawia, iż nie mamy kłopotu z odczytaniem treści. Zachęcam Was do zapoznania się z „Zanim nadejdzie ciemność”. Jest to książka, która pokazuje, że życie każdego z nas może się szybko zmienić. Myślimy, iż nie ma sensu w naszej egzystencji. Czujemy się źle, niepotrzebni. Jednak znajdzie się osoba, która zawsze nas wyciągnie z tej depresji i pomoże w trudnych momentach. Dzięki temu komuś, nasze życie stanie się inne, lepsze. 

Z chęcią przeczytam kolejną powieść tej autorki. Mam nadzieję, że będzie równie dobra jak ta. „Zanim nadejdzie ciemność” to idealna książka na jesiennie, a wkrótce zimowe wieczory.

Ocena: 5/5

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Harlequin Mira, za co bardzo dziękuję.



poniedziałek, 24 września 2012

Kim Lawrence, Chantelle Shaw, Kathryn Ross - "Smak hiszpańskich pomarańczy"

Autor: Kim Lawrence, Chantelle Shaw, Kathryn Ross
Tytuł: "Smak hiszpańskich pomarańczy"
Wydawnictwo: Mira
Ilość stron: 400
Rok wydania: 2012


„Smak hiszpańskich pomarańczy” to książka, która zawiera trzy oddzielne opowieści. Łączy je miejsce akcji, która rozgrywa się w Hiszpanii oraz wątek miłosny, kłótnie i intrygi.

Autorką „Wakacji w Andaluzji” jest Kim Lawrence, która opiekując się dzieckiem zaczęła pisać. Jako, iż uwielbiała czytać romanse, nie było zaskoczeniem, że napisała właśnie taką książkę. Kim została ciepło przyjęta przez czytelniczki, które z chęcią czytają jej powieści. W wolnym czasie biega, gotuje i zajmuje się swoim ogrodem.
Główną bohaterką jest Lily, która rok temu miała jeszcze męża. Mieli odbyć kolejną podróż poślubną, jednak kobieta musiała sama wybrać się na odpoczynek. Dlaczego? Ponieważ jej partner miał ważną sprawę do załatwienia w pracy. Lily poznała w Hiszpanii Santiaga, który jest niebywale przystojny. Zauroczona jego wyglądem, idzie z nim do łóżka. Na domiar złego kobieta zakochuje się w nim. Jednak romans nie trwa długo, ponieważ Lily musi wrócić do domu. Okazuje się, iż mąż ją zdradzał. Dla bohaterki ten rok był niezmiernie trudny. Musiała się pozbierać po stracie ukochanej osoby oraz nienarodzonego dziecka. Przyjaciółka chce pomóc Lily i zabiera ją na wakacje. Wtedy dochodzi do niespodziewanych wydarzeń. Ponownie spotyka Santiaga.

„Wino, słońce, Barcelona” napisała Kathryn Ross, która jest brytyjską autorką ponad 30 powieści romantycznych. Jej książki są przetłumaczone między innymi na takie języki jak: francuski, hiszpański, włoski, grecki, arabski, koreański. Mieszka wraz z mężem i pasierbami w Anglii.
Carrie pracuje w agencji reklamowej. Aktualnie jej zadaniem jest przygotowanie kampanii promującej wina Santos. Jest to duże zlecenie i szansa dla niej by się wykazać. Lecąc na spotkanie z klientem, poznaje przypadkiem przystojnego prawnika. Podczas lotu wyjawia wiele faktów o kampanii. Jak się potem okazuje, ten mężczyzna to właściciel winnicy – Santos. Bohaterka myśli, że straciła zlecenie przez niedyskrecję. Jednak Maks zgadza się na współpracę, jednocześnie stawiając pewne warunki.

Ostatnią opowieść napisała Chantelle Shaw, która czytała romanse jako nastolatka. Po kilku latach pracy jako sekretarka, postanowiła stworzyć swoją pierwszą powieść, która została odrzucona przez wydawnictwo. Dopiero 20 lat później, czyli w 2006 udało jej się wydać książkę.
Bohaterką „Tylko w Madrycie” jest Grace, która prosi Javiera o spłatę długu ojca. Mężczyzna musi w ciągu dwóch miesięcy się ożenić, w przeciwnym razie straci rodzinny bank. Wpada na pomysł, by Grace stała się jego żoną, w zamian anuluje dług. Czy kobieta zgodzi się na taki warunek? Jak będzie wyglądało ich „wspólne życie”?

Nie lubię, gdy w jednej książce znajduje się wiele powieści. Wtedy zbyt szybko rozstaję się z postaciami, które polubiłam. Czytając tę książkę poczułam to samo. Chciałabym spędzić z nimi więcej czasu. Szkoda, że nie mamy na to wpływu. Gdybym miała, to ta lektura byłaby o wiele grubsza. W książce poznajemy wielu bohaterów, jednak wiele ich łączy. „Smak hiszpańskich pomarańczy” przedstawia trzy romanse, a każdy z nich jest do siebie podobny. Tylko czy to znaczy, że i nudny? Akcja rozgrywa się w malowniczych miejscach. Z zachwytem pochłaniałam kolejne opisy przedstawiające hiszpańskie krajobrazy. Prosty język sprawia, że czyta się szybko, ale też z przyjemnością. Ta książka doprowadza nas do łez. Są momenty śmieszne, ale i takie podczas których współczujemy bohaterom. Na uwagę zasługuje tez okładka, która zwraca uwagę. Jasne kolory, kobieta z pomarańczą na pierwszym planie.

„Smak hiszpańskich pomarańczy” to powieść, którą mogę polecić każdemu kto lubi lekką, miłosną historię (w tym przypadku nawet trzy).

Ocena: 4/5

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Harlequin Mira, za co bardzo dziękuję.

poniedziałek, 30 lipca 2012

Nora Roberts - "Catherine i Amanda"

Autor: Nora Roberts
Tytuł: "Catherine i Amanda"
Wydawnictwo: Mira
Ilość stron: 368
Rok wydania: 2012

Bardzo lubię książki Nory Roberts, gdyż są lekkie i przyjemnie się je czyta. Ucieszyłam się widząc, iż zostanie wydana kolejna powieść „Catherine i Amanda”. Jest to historia sióstr Calhoun, które walczą o rodzinną rezydencję.

Książka dzieli się na dwie opowieści: „Catherine” oraz „Amanda” główną bohaterką w każdej z nich jest tytułowa postać. Mimo to, łączą się one. Książka ta opowiada o siostrach, które zamieszkują rezydencję w Bar Harbor. Jednak posiadłość jest tak droga w utrzymaniu, że kobiety sobie nie radzą. Tylko czy to takie proste sprzedać dom z którym związana jest historia prababki oraz tajemnica naszyjnika?

Catherine to szczera do bólu kobieta, która pracuje w warsztacie samochodowym. To tam poznaje Trentona, który ma kupić rezydencję. Kobieta jest uparta i najbardziej sprzeciwia się sprzedaży domu. Mimo tego, iż nie wie jak zdobyć środki na remont, nie odpuszcza. Rezydencja to miejsce z historią, wychowały się tam starsze pokolenia. Dla hotelowego magnata Trentona St. James miałby to być kolejny interes. Pomiędzy bohaterami dochodzi do zgrzytów. Jednak, czy mężczyzna nie wykorzysta swojego uroku by przekonać Catherine do zmiany decyzji?

Amanda idąc ulicą wpada na mężczyznę, który jak się potem okazuje, ma zaprojektować plan przebudowy rodzinnej posiadłości. Rozsądna i obowiązkowa kobieta, przeczuwa iż ta znajomość okaże się kłopotliwa. Mimo tego, iż postanawia utrzymać dystans, okazuje się, że między nimi iskrzy. Rodzina postanawia odkryć, gdzie znajduje się tajemniczy naszyjnik. W tym celu przeglądają zapiski. Jednak nie tylko siostry chcą znaleźć klejnot.

Eleanor Marie Robertson to prawdziwe nazwisko Nory Roberts, która pisze pod wieloma pseudonimami. Pracowała jako aplikantka sądowa. Jej pierwsze rękopisy zostały odrzucone, dopiero w 1981 roku pierwszy został opublikowany. Uznawana jest za królową romansu. Jej książki zajmują czołowe miejsca na listach bestsellerów i są przetłumaczone na dwadzieścia pięć języków. Aktualnie mieszka wraz z drugim mężem w stanie Maryland. Nora Roberts jest laureatką wielu literackich nagród i jest ceniona przez czytelników.

„Catherine i Amanda” to ciekawa, choć przewidywalna historia. Każda powieść Roberts jest pisana według tego samego schematu. Spotkanie mężczyzny i kobiety, intrygi i co dalej? Nie chcę zdradzać fabuły. Osoby, które miały do czynienia z literaturą Nory, domyślają się jak przebiegają losy bohaterów. Tylko czy mi to przeszkadza? Nie. Czasami mam ochotę na lżejszą lekturę. Wtedy takie książki czytam z przyjemnością. „Catherine i Amanda” to nie tylko wątki miłosne. Bardzo mi się podobała historia rezydencji. Przygody sióstr przeplatają się z pamiętnikiem prababki. W powieści autorka buduje napięcie. Życie bohaterów nie zawsze jest usłane różami. Mają problemy jak każdy człowiek. Dzięki temu utożsamiamy się z postaciami. Stają się nam bliżsi.

Bardzo podoba mi się okładka, która przedstawia kobietę trzymającą jabłko. „Catherine i Amanda” to idealna książka na lato, kiedy to chcemy odpocząć. Ta powieść sprawi, że się odprężycie i spędzicie miło wakacyjny czas. 


Ocena: 4/5

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Harlequin Mira, za co bardzo dziękuję.

sobota, 7 lipca 2012

Emilie Rose - "Od dziś za miesiąc"

Autor: Emilie Rose
Tytuł: "Od dziś za miesiąc"
Wydawnictwo: Mira
Ilość stron: 432
Rok wydania: 2012


„Od dziś za miesiąc” to książka, która zawiera trzy opowieści. Każda z nich rozgrywa się w Monaco, gdzie przyjaciółki przyjeżdżają na ślub Candace.
„Miłość to hazard, ale jeśli jest prawdziwa, zyski zawsze przewyższają straty”

Emilie Rose to autorka bestsellerowej Desire i Rita, jej powieści sprzedano do Harlequin / Silhouette, książki zostały wydane w ponad 20 krajach na całym świecie. Emilie mieszka w rodzinnej Karolinie Północnej, ma czterech synów. Jej hobby to ogrodnictwo i gotowanie (zwłaszcza sernik). Jej ulubione programy telewizyjne to Chirurdzy, Ostry dyżur, CSI, Taniec z gwiazdami, American Idol i Discovery Channel.


Niemoralna propozycja

Franco - przystojny biznesmen proponuje Stacy milion euro za krótki romans. Kobieta początkowo nie jest chętna, ale świadomość, że te pieniądze mogą odmienić jej życie sprawia, iż przyjmuje ofertę. Bohaterka spędza w Monte Carlo niesamowite chwile. Jak zakończy się przelotny romans? Czy będzie chodziło jedynie o pieniądze?

Słodkie wakacje

Główną bohaterką jest Madeline, która chce obejrzeć malownicze okolice Monte Carlo. Ma jej w tym pomóc przypadkowo poznany Damon. Czy mężczyzna na pewno jest tylko przewodnikiem? Jaką skrywa tajemnicę?

Jeszcze raz

Amelia rok temu zakończyła związek z kierowcą rajdowym – Tobym. Ich drogi splatają się w Monaco, gdyż oboje są drużbami na ślubie. Mężczyzna pragnie odzyskać swoją byłą dziewczynę. Amelia postanawia się nim zabawić i szuka tylko wakacyjnego romansu wśród nadmorskich krajobrazów. Gdy jest pewna, że wszystko jest zgodne z jej planem, okazuje się, iż to ona stała się pionkiem w grze.
"Odrętwienie było bezpieczniejsze. Pozwalało na logiczne decyzje."

Każda opowieść jest niby o czymś innym, ale czytając widzimy jak wiele je łączy. Głównym spoiwem jest seks. Każda bohaterka ma ten sam problem. Niby pragną kochać się z danym mężczyzną, ale chcą pohamować swoje żądze. Strasznie się nudziłam podczas czytania, gdyż ciągłe czytanie o aktach miłosnych nie jest dla mnie interesujące. Rozpoczynając każdą opowieść, wiedziałam jak się skończy. Pozytywnym aspektem książki jest umiejscowienie akcji. Podobają mi się takie malownicze krajobrazy. Opisy Monte Carlo są zachwycające. Miałam ochotę popłynąć jachtem oraz spacerować z bohaterami ulicami miasta. Język autorki jest łatwy w odbiorze, nie zasypuje nas zbędnymi informacjami.


„Od dziś za miesiąc” to przewidywalna książka, która niczym szczególnym się nie wyróżnia. Jeżeli ma ktoś ochotę na lekką powieść w upalne dni, to klimat Monte Carlo zapewni odpowiednią atmosferę.

Ocena: 3/5

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Harlequin Mira, za co bardzo dziękuję.


poniedziałek, 7 maja 2012

Robyn Carr - "Ulotne chwile szczęścia"


Autor: Robyn Carr
Tytuł: "Ulotne chwile szczęścia"
Wydawnictwo: Mira
Ilość stron: 336
Rok wydania: 2012

Czy szczęście jest ulotne? Niestety tak. Coś nam sprawia radość, ale tylko na chwilę. Potem przypominamy sobie o obowiązkach i problemach. Ludzie XXI wieku żyją w ciągłym pędzie. Praca, dom, praca, dom. Popadamy w rutynę. Codzienność staje się dla nas szarą rzeczywistością. Nie dostrzegamy tego co dzieje się wokół. Omija nas wiele sytuacji, które mogłyby nam przynieść radość. 

Główną bohaterką "Ulotnych chwil szczęścia" jest Vanessa, której mąż umarł na wojnie. Przy dziecku pomaga jej Paul. Gdy kobieta pozbierała się po stracie bliskiej osoby, zrozumiała jak bardzo potrzebuje kogoś kto ją przytuli i wesprze w trudnej sytuacji. Paula poznała wiele lat temu, był przyjacielem jej męża. Niestety przez nieśmiałość to nie on podszedł do niej w barze; to nie on wziął ślub z Vanessą; ani nie spłodził dziecka. Gdy zobaczył ją pierwszy raz, zakochał się. Pragnie założyć z nią rodzinę. Tylko czy kobieta jest na to gotowa? Czy odwzajemni jego uczucie? 

„Ulotne chwile szczęścia” napisała Robyn Carr, którą lubią i cenią kobiety. Głównie pisze romanse. Gdy w wieku 25 lat, nie mogła znaleźć pracy w zawodzie, swój czas poświęciła czytaniu książek. W końcu stwierdziła, że sama spróbuje stworzyć powieść. Pisanie było tym, czym chciała się zająć w swoim życiu; dawało jej to wiele radości. Robyn ma dwójkę dorosłych już dzieci. 

„Kiedy czegoś bardzo chcesz, nic się nie udaje, a kiedy nie chcesz, przychodzi zupełnie niespodziewanie i w nadmiarze.” 

Jest to ciepła powieść, przy której miło spędza się czas. Wszyscy bohaterowie mają jakieś problemy. Cieszę się, że autorka nie napisała sielanki, tylko książkę przedstawiającą prawdziwe życie, które jest czasami brutalne. Musimy zmagać się z tym co stoi na naszej drodze. Pokonanie przeszkód sprawi, że dotrzemy do szczęścia. Każdemu z nas należy się choć jej odrobina. Vanessa straciła męża, ale to nie oznacza, że ma resztę życia rozpaczać po jego śmierci. Musi ułożyć sobie wszystko na nowo. Oparcie znajduje w rodzinie i mieszkańcach Virgin River, których polubiłam od pierwszych stron. Są to przyjaźnie nastawione osoby, które wyrażają chęć do pomocy. Momentami można odczuć, że autorka przesadziła z pozytywnymi cechami. Jednak coś jest przyciągającego w tych bohaterach. Ich historie poznaje się z wielkim zainteresowaniem. "Ulotne chwile szczęścia" czyta się szybko; głównie dzięki czcionce, która jest duża, ale także wpływ ma wartka akcja i interesująca fabuła. Było to moje pierwsze spotkanie z tą autorką, ale mam nadzieję, że w przyszłości będę miała z nią do czynienia. 

Książka Robyn jest warta polecenia. Kobiety, podczas czytania będą zauroczone Paulem, który dąży wytrwale do celu. Jego miłość do Vanessy jest tak wielka, że nie jedna z nas chciałaby spotkać takiego mężczyznę na swej drodze. Jest to piękna historia ludzi, którzy się nie poddają i kierują sercem.

Ocena: 4/5

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Harlequin Mira, za co bardzo dziękuję.