czwartek, 13 lutego 2014

Woski Essences of Life - pobiją Yankee Candle?


Wiecie jak bardzo lubię palić woski Yankee Candle. Kocham ich zapachy i trwałość. Niestety jeden produkt kosztuje 7 złotych. Nie każdy może sobie pozwolić na takie wydatki.

Od Fabryki Świec Light dostałam pięć wosków Essences of Life znane też jako Janke Candle. Można je kupić za  jedynie 1.50 zł. Tanio? I to bardzo, jednak te woski są trochę mniejsze. Mają 16 g, natomiast YC 22 g.

Pierwszy duży problem napotkałam gdy chciałam te woski rozkruszyć, aby nie wkładać od razu całych do kominka. Essences of Life są bardzo twarde, jakby gumiaste. Pierwszy wosk przecinałam nożem. Potem sobie odpuściłam i paliłam całe woski.

Dostałam produkty o pięciu różnych, przyjemnych zapachach. Nie są to jednak tak dopracowane aromaty jak YC. Tutaj po prostu coś pachnie kawą, coś truskawką. Podczas palenia miałam wrażenie, że użyłam odświeżacza powietrza. 

Jeżeli chodzi o trwałość zapachu, to mam mieszane uczucia. Niektóre pachniały przez pół godziny, inne przez godzinę. Nie mam pojęcia, dlaczego niektóre woski są mocniejsze.

Podsumowując: woski Essences of Life nie są zbyt dobre. Jeśli kogoś nie stać na Yankee Candle to mogą być ich zamiennikiem, jednak osobiście nie kupiłabym tych wosków, gdyż nie pachną tak pięknie, nie są tak trwałe oraz wystarczają tylko na jedno palenie.

Zapraszam Was na stronę internetową Hurtowniaswiec.pl

6 komentarzy:

  1. Nie mam ochoty wydawać na coś co wątpliwie pachnie. Wolę niewiele ale dobrej jakości. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam jeden wosk Janke Candle mandarynkowy i jakoś boję się go odpalić ;p heh Chyba zostanę do końca przy YC :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapach i jego trwałość są w przypadku wosków bardzo ważne, więc wypróbuję w pierwszej kolejności YC :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że znalazłam Twojego bloga bo widzę, że często piszesz o aromaterapii i o firmach moich ulubionych, więc zyskałaś czytelniczkę i nowego obserwatora :)
    Ja mam bloga o fotografii ,aromaterapi i Spa, także zapraszam.. tematyka zapachowa dopiero od końca grudnia, więc dopiero zaczynam. ;)
    Co do Twojego posta o woskach EoL od Fabryki Świec to na początku byłam nimi zachwycona, a teraz nie mogę się doczekać kiedy wykończę swoje zapachowe zapasy, ten zapach jest taki jednolity, nie trwały. W sumie cóż więcej można wymagać za tak niską cene.
    Jednak wolę wydać więcej i mieć przyjemną aromaterapię.

    Pozdrawiam i w wolnym czasie poczytam więcej Twoich postów ;* :)

    http://www.plomienktorypachnie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń