czwartek, 8 sierpnia 2013

Cienie do powiek Magic Visage Holografic 3D Editt Cosmetics


W dzisiejszej notce chciałabym Wam bliżej przedstawić cienie, które dostałam do testowania od firmy Editt Cosmetics. Znajdziecie je na stronie internetowej Editt.pl. Kosztują tylko 5.50 zł. W pudełeczku znajdują się cztery piękne odcienie. Mają dużą zawartość pigmentu, niestety aparat nie oddał w 100% tego jak prezentują się na powiekach. Podczas nakładania pędzelkiem cienie nie obsypują się. Trwałość jest bardzo dobra. Po kilku godzinach w temperaturze 30 stopni, wyglądają jakby były przed chwilą pomalowane, nie ścierają się. Za taką cenę warto się skusić.

 
Do wykonania makijażu użyłam:
- podkład antybakteryjny Dermacol
- róż 2 Skin Pocket Bell
- puder prasowany Editt Cosmetics
- tusz do rzęs Editt Cosmetics
- cienie do powiek Magic Visage Holografic 3D Editt Cosmetics

środa, 7 sierpnia 2013

Krem do rąk FlosLek

Choć na rynku znajduje się wiele firm oferujących kremy do rąk, to ciężko znaleźć taki który faktycznie się sprawdzi.Przeważnie miałam do czynienia z produktami przeciętnymi. Za bardzo nie nawilżały, ani nie wpływały na paznokcie. Gdy dostałam krem do testowania od FlosLek, podchodziłam do niego dosyć sceptycznie. Jak się sprawdził?

Zastosowanie:
Nawilżenie skóry dłoni, zwłaszcza delikatnej, mocno zniszczonej oraz pielęgnacja paznokci. Dodatkowo zwiększenie odporności skóry rąk na działanie niekorzystnych warunków atmosferycznych oraz detergentów. Stosować przed oraz po pracach domowych. Dzięki temu, że krem jest niezwykle lekki i dobrze się wchłania, idealnie nadaje się do używania w biurze.
Działanie:
Krem doskonale nawilża, regeneruje zniszczoną i podrażnioną skórę dłoni. Zmniejsza szorstkość naskórka. Poprawia wygląd paznokci, nabłyszcza je, zapobiega rozdwajaniu i łamliwości. 10-cio dniowa intensywna pielęgnacja powoduje, że skóra dłoni staje się miękka, delikatna, jedwabiście gładka.
Miękka, delikatna i jedwabiście gładka skóra dłoni.

Składniki:
Aqua, Glycerin, Stearic Acid, Paraffinum Liquidum, Ricinus Communis Seed Oil, Cetyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Panthenol, Dimethicone, Sodium Palmitoyl Proline, Nymphaea Alba Flower Extract, Hydrolyzed Silk, Triethanolamine, Parfum, Tocopheryl Acetate, Imidazolidinyl Urea, Methylparaben, Propylparaben, Alpha-Isomethyl Ionone.
Pojemność: 100 ml
Cena: 8.30 zł



Opakowanie to zwykła tubka, która niczym szczególnym się nie wyróżnia. Za to zapach... przepiękny. Ciężko mi określić czym pachnie, jednak jest to woń która bardzo mi się podoba. Krem ma dosyć gęstą konsystencję, jednak nie ma problemów z rozprowadzaniem po skórze. Dobrze się wchłania oraz nie pozostawia na dłoniach smug. Po użyciu ręce są nawilżone i odżywione. Nie zauważyłam, by działał na moje paznokcie, jednak skórki wokół nich nie są już wysuszone. Bardzo lubię używać ten krem, ponieważ wpłynął korzystnie na kondycję skóry moich dłoni. Idealnie nadaje się do torebki, gdyż nie jest to duża tubka. Co do jego wydajności, to jest średnia. Szkoda, że nie widać ile pozostało w opakowaniu kremu.
Miałyście ten krem? Jak u Was się sprawdził?
Znajdziecie go na stronie FlosLek.

wtorek, 6 sierpnia 2013

Inspiracje part X

Już dawno nie było inspiracji na moim blogu. Było to głownie spowodowane tym, że przez tydzień nie ćwiczyłam. Wysoka temperatura sprawiła, że nie miałam ochoty na ćwiczenia. Wczoraj ruszyłam od nowa. Ćwiczę z Tiffany oraz biegam. Pokochałam tę kobietę. "TIffoczki" są naprawdę świetne. Polecam! Jestem ciekawa jakie będą efekty, ale o tym wkrótce ;) Poniżej kilka zdjęć, by zmotywować Was do działania. Ruszamy tyłeczki i wylewamy pot, by mieć piękną figurę :D
 






Recenzja przedpremierowa Rick Yancey - "Piąta fala"


Czy kosmici istnieją? A może żyją w naszych ciałach czekają na odpowiedni moment by opanować Ziemię? „Piąta fala” to pierwszy tom sagi Rick’a Yancey o inwazji obcej cywilizacji. Głównymi bohaterami są: Cassie, jej brat Sam, Ben oraz Evan. Żyją na Ziemi, która jest w wielkim niebezpieczeństwie. Kosmici przejmują kontrolę nad naszym światem. Najpierw była pierwsza fala podczas której wyłączyli prąd. Ludzie wpadli w panikę. Drugą falą była powódź. Następnie zaczęła rozprzestrzeniać się zaraza. Czwartą falą byli Uciszacze. Z siedmiu miliardów ludzi pozostało niewielu. Wszystko działo się w bardzo krótkim czasie. Kosmici błyskawicznie objęli kontrolę nad ludzkością. Teraz nadejdzie kolejna fala, mająca na celu wyniszczenie ostatnich osobników. Jak będzie wyglądać?

Główni bohaterowie to dobrze wykreowane postacie, których nie da się nie lubić. Już od pierwszych stron wywołują w czytelniku pozytywne emocje. Cassie i jej brat Sam są rozdzieleni. Chłopaka wywieziono do miejsca, które ma być bezpieczne. Siostra nie zabierają ponieważ nie była uznana przez wojsko jako dziecko. Pozostaje więc z ojcem, który chwilę potem zostaje zabity przez żołnierzy (tych co mówili wcześniej, iż niosą pomoc). Bohaterka ledwo uchodzi z życiem. Teraz musi uratować brata, który znajduje się w miejscu, gdzie przeżyją najsilniejszy. Otóż trafia on do obozu, w którym szkolone są dzieci do walki z kosmitami. Czy przetrwa? Czy Cassie zdoła go uratować?

Autorem „Piątej fali” jest Rick Yancey, który napisał już kilkanaście książek. Od 2004 roku nie pracuje, by całkowicie angażować się w pisanie kolejnych powieści. „Piąta fala” to jego pierwsza książka science fiction. Wkrótce w kinach znajdzie się jej ekranizacja, gdyż prawa do niej zostały już kupione przez GK Films i Sony Pictures.

„Piąta fala” to emocjonująca książka akcji, która porywa czytelnika w wir wydarzeń już od pierwszych stron. Nie czytałam jeszcze powieści, która dotyczyłaby kosmitów. Yancey odszedł od typowych tematów książek typu: wampiry, zombie, wilkołaki. „Piąta fala” zaskakuje swoją oryginalnością oraz tym, iż może się ziścić w naszym życiu. Fabuła jest bardzo ciekawa i choć powieść ma ponad 500 stron, to czyta się ją bardzo szybko. Trzyma w czytelnika w napięciu oraz w niepewności. Na każdym kroku zaskakuje oraz sprawia, iż serce zaczyna szybciej bić. Bohaterowie znajdują się w niebezpieczeństwie, nie mogą nikomu zaufać. Walczą o przetrwanie, każdy dzień może być ostatnim w ich życiu. Każdy rozdział napisany jest z punktu widzenia innego bohatera. Choć każdy znajduje się w innym miejscu, to wiemy co się z nimi dzieje. Bardzo lubię tego typu narracje.

Autor zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Dostarczył mi niebywałą historię, którą trzeba poznać. Premiera książki już 14 sierpnia. Zachęcam do przeczytania „Piątej fali”. Na pewno się nie zawiedziecie. Ja natomiast nie mogę się doczekać kontynuacji. 

Ocena: 5/5

Autor: Rick Yancey
Tytuł: „Piąta fala” 
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 512
Rok wydania: 2013





poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Żel pod prysznic Acerola & Cherry berry FlosLek

Uwielbiam produkty owocowe, dlatego gdy dostałam do testowania ten żel pod prysznic bardzo się ucieszyłam.

Zastosowanie:
Łagodny żel do mycia ciała o intensywnym zapachu wiśni, wzbogacony ekstraktem z aceroli, który działa wzmacniająco i regenerująco. Polecany do każdego rodzaju skóry.
Działanie:
Delikatnie oczyszcza skórę, odświeża i pielęgnuje. Nie powoduje nadmiernego wysuszania i złuszczania naskórka.
Gładka, pięknie pachnąca, odpowiednio nawilżona skóra.
Skład:
Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, Glycerin, Glyceryl Oleate, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Panthenol,Polysorbate 20, Parfum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Sodium Lactate, Malpighia Glabra Fruit Extract, PEG-120 Methyl Glucose Dioleate, Disodium EDTA, Lactic Acid, CI 14720, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Hexyl Cinnamal, Limonene.
Pojemność: 250 ml
 
Cena: 13.80 zł



Żel znajduje się w plastikowej buteleczce, którą bardzo dobrze się trzyma. Po otwarciu okazuje się, że produkt ten ma bardzo intensywny zapach. Pachnie głównie wiśnią, która orzeźwia zmysły. Żel jest idealny na takie upały, które teraz panują. Odświeży, zmyje brud oraz pozostawi na ciele zapach soczystych owoców. Jak widać na zdjęciu produkt ma lejącą się konsystencję. Dzięki temu wystarczy niewielka ilość na umycie całego ciała, więc jest wydajny. Żel bardzo dobrze się pieni.
W składzie nie podoba mi się Sodium Laureth Sulfate, który ostatnio spotykam w produktach tej firmy. Na szczęście żel nie wysuszył mi skóry, ani jej nie podrażnił. Nie zauważyłam także żadnego nawilżenia.
Podsumowując, produkt pokochałam za zapach. Nie jest idealny, ale najważniejsze że dobrze myje i odświeża.
Produkt znajdziecie na stronie FlosLek.

niedziela, 4 sierpnia 2013

Tusz do rzęs Editt Cosmetics


W dzisiejszej notce kolejny "towar" firmy Editt Cosmetics. Będę Was nimi męczyć przez najbliższy czas. Zostały jeszcze z 22 produkty do testowania. Bardzo ciekawa byłam jak sprawdzą się tusze do rzęs. Na pierwszy rzut poszedł Volume Lash Black Mascara, której nie mogę znaleźć na stronie producenta (podobnie jak lakier, o którym pisałam wczoraj na blogu). Podejrzewam, że jej nie aktualizują lub są to nowości. Może widziałyście ten tusz w jakimś sklepie?
Opakowanie jest różowe, które z pewnością przykułoby moją uwagę na półce w sklepie. Pierwsze wrażenie jak najbardziej na plus. Szczoteczka jest zwyczajna, nie wyróżnia się niczym szczególnym. Aplikacja jest prosta, nie miałam trudności z pomalowaniem rzęs przy wewnętrznych kącikach oczu.




Na zdjęciach widzicie jak prezentuje się na rzęsach. Są wydłużone oraz pogrubione, jednak efekt nie jest oszałamiający. Jeżeli ktoś nie lubi mocnego podkreślenia, to sprawdzi się idealnie. Co do trwałości to tusz utrzymuje się cały dzień, nie obsypuje się.
Maskara marki Editt Cosmetics byłaby perfekcyjnym produktem, gdyby bardziej efektownie wpłynęła na moje rzęsy.

sobota, 3 sierpnia 2013

Lakier do paznokci Editt Cosmetics


W paczce od Editt Cosmetics znalazło się sporo lakierów do paznokci. Najbardziej spodobał mi się "Frozen Nail", którego niestety nie mogę znaleźć na stronie producenta. Buteleczka ma pojemność 6 ml.  Pędzelek jest mały, poręczny, malowanie nim to sama przyjemność. Na zdjęciach jedna warstwa, bardzo dobrze kryje płytkę paznokcia. Bardzo przypomina lakiery piaskowe, jednak jest delikatniejszy. Pierwszy odpryski miałam po trzech dniach. Podejrzewam, że jest to dosyć tani produkt (jak każdy tej firmy). Warto więc się skusić, gdyż wygląda rewelacyjnie i z trwałością nie najgorzej.







Jak Wam się podoba?

piątek, 2 sierpnia 2013

Żel do higieny intymnej FlosLek


Delikatny żel do higieny intymnej. Zawiera ekstrakt z mydlnicy o własnościach myjących oraz ekstrakt z aloesu o działaniu przeciwzapalnym, nawilżającym i łagodzącym podrażnienia. Wzbogacony o prebiotyk, który odnawia naturalną florę bakteryjną, stymuluje rozwój bakterii przyjaznych skórze, a hamuje rozwój bakterii i grzybów chorobotwórczych. Stosowany regularnie zapewnia komfort i wspomaga leczenie infekcji, przyspiesza regenerację drobnych uszkodzeń, otarć i odparzeń. Dzięki zachowaniu lekko kwaśnego odczynu pH zapewnia fizjologicznie prawidłowy stan skóry i śluzówki miejsc intymnych.

Jest to kolejny produkt firmy FlosLek, którzy otrzymałam do testowania. Używałam go ponad miesiąc i muszę przyznać, że się sprawdził. Kosztuje około 14 złotych, a buteleczka zawiera 200 ml płynu. Pierwsze co przykuło moją uwagę to pompka, która ma dosyć ciekawy kształt. Nie spotkałam się wcześniej z taką. Dosyć oryginalna i co najważniejsze, że się nie zacina. Żel jest delikatny, dzięki czemu nie wysusza, ani nie podrażnia skóry. Konsystencja dosyć rzadka, ale dobrze się pieni. Szkoda, że butelka jest nieprzezroczysta przez co nie widać, ile pozostało nam produktu.



Żel ten jest polecany kobietom w ciąży i po porodzie co mnie dziwi, ponieważ w składzie jest Sodium Laureth Sulfate. Składnik bardzo popularny i powodujący często świąd. Co prawda ten produkt nie wpłynął niekorzystnie na moją skórę, jednak są osoby wrażliwe które powinny uważać właśnie na SLS.
Produkt należy do dosyć wydajnych. Ma delikatny, bardzo ładny zapach. Zapewnia odświeżenie oraz komfort.
Ogólnie żel do higieny intymnej bardzo dobry. Sprawdził się w 100%, jednak nie podoba mi się w składzie SLS.

Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Coco- Glucoside, Glyceryl Oleate, Glycerin, PEG-120 Methyl Glucose Dioleate, Inulin, Alpha-Glucan Oligosaccharide, Propylene Glycol, Saponaria Officinalis Leaf/Root Extract, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Panthenol, Aloe Arborescens Leaf Extract, Lactic Acid, Sodium Chloride, Parfum, Polysorbate 20, Disodium EDTA, Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal.

czwartek, 1 sierpnia 2013

Wyniki konkursów

W ostatnim czasie zorganizowałam dwa konkursy: na blogu jak i na Facebooku. Bardzo dziękuję za udział w zabawie. Wreszcie nadszedł czas na ogłoszenie zwycięzców.

Przypominam, że na Facebooku do wygrania była książka Nicholasa Sparksa "I wciąż ją kocham". Powieść ta trafi do....

Na blogu mogliście wziąć udział w konkursie "Stripe up your life", który organizowałam we współpracy z firmą Stabilo. Oto dwie zwycięskie prace:

I miejsce


II miejsce


Co Ty robisz, żeby życie było ekscytujące i kolorowe?
Żeby życie miało smaczek, trzeba mieć swoje pasje...
Ja mam kilka ich-
Więc przedstawię najważniejsze z nich:
-samochodem jazda- to czysta jest frajda,
-uprawianie sportu- medali zdobywanie- wspaniałe pewności siebie budowanie!
-zwierzęta uwielbiam też, bo w nich siła, bo z nimi lepiej w życiu jest!
-roślinki w doniczkach, w ogródku mam- zieleń dookoła służy nam!
-uwielbiam też podróże małe i duże- i jeszcze z ukochaną osobą- to naprawdę świetna rzecz!
-i dzieciaczki moje małe- sprawiają, że mój świat jest barwny, kolorowy,
Wesoły!
Bo, żeby życie miało smaczek, trzeba mieć swoje pasje...!
Gratuluję osobom, które wygrały. Mam nadzieję, że konkursy Wam się podobały i następnym razem równie chętnie weźniecie udział :)