Choć matura coraz bliżej i powinnam jak najwięcej się uczyć, to jednak lenistwo jest silniejsze. Znalazłam kolejny ciekawy serial, który pokochałam od pierwszego odcinka. Jest nim "Revolution". Bardzo ciekawy pomysł oraz znani aktorzy.
Akcja Revolution odbywa się w przyszłości, dystopii post apokaliptycznej.
Piętnaście lat wcześniej, nieznane zjawisko wyłączyło wszystkie
technologie zależne od energii elektrycznej na świecie, począwszy od
komputerów i sprzętu elektronicznego po silniki samochodowe skończywszy.
Ludzie zostali zmuszeni do funkcjonowania w świecie bez technologii. Z
powodu załamania porządku publicznego, wiele obszarów jest rządzonych
przez watażków i milicję. Seria skupia się na rodzinie Mathesonów,
którzy posiadają specjalne urządzenie (przypominające pendrive),
który jest kluczem nie tylko aby dowiedzieć się, co stało się
piętnaście lat temu, ale także sposobem, aby zmienić swoje życie. Muszą
oni jednak nie dać się złapać Sebastianowi Monroe, który chce posiadać
tę moc dla siebie.
Pojawiło się dopiero trzynaście odcinków, a serial był już nominowany w wielu kategoriach.
W Revolution występują między innymi: Billy Burke (znany m.in. z "Zmierzchu") oraz Elizabeth Mitchell (występowała w "Lost").
Zachęcam do obejrzenia tego serialu. Ja z niecierpliwością czekam na kolejne odcinki.
