czwartek, 20 czerwca 2013

Julie Cross - "Burza"

Autor: Julie Cross
Tytuł: „Burza”
Wydawnictwo: Bukowy Las
Ilość stron: 416
Rok wydania: 2012

Podróże w czasie są bardzo popularne w książkach. Czytałam niejedną powieść w której główny bohater ma nadprzyrodzone zdolności. Choć łączy je ten sam motyw to spojrzenie na podróże jest zupełnie inne.

Główny bohater „Burzy” Jackson Meyer wiedzie spokojne i dostatnie życie. Studiuje oraz spędza czas ze swoją dziewczyną Holly. Oboje są ze sobą szczęśliwi, lecz nastolatka nie wie, że chłopak ma przed nią tajemnicę. Otóż Jackson potrafi podróżować w czasie. Gdy pewnego dnia tajemniczy mężczyźni krzywdzą Holly, Meyer przenosi się o dwa lata w przeszłość. Nie jest to jednak taki sam skok jakie wykonywał wcześniej. Choć stara się wrócić do 2009 roku to nie potrafi. Nie ma pojęcia co się stało. Pragnie uratować swoją dziewczynę, ale nie może wykonać skoku w przyszłość. Może jedynie podróżować w przeszłość. Podczas nich odkrywa prawdziwą tożsamość ojca oraz tajemnice o jego rodzinie. Dowiaduje się o Wrogach Czasu, którzy postrzelili w 2009 roku Holly. Jak Jackson wróci do swojej dziewczyny? Czy zdoła ją uratować? Kim tak naprawdę jest jego ojciec?

„Wydaje się, jakbyś miał jakieś inne życie, a ja nie mogłabym być jego częścią.”

Autorką książki jest Julie Cross, która mieszka z rodziną w stanie Illinois. „Burza” to jej debiutancka powieść, która została wydana w 18 krajach. Wkrótce zostanie przeniesiona na duży ekran przez producenta takich filmów jak: „Zmierzch” i „Igrzyska śmierci”.

Książka od pierwszych stron wciąga czytelnika w wir wydarzeń. Nieznajomi strzelają do Holly, nagle już jesteśmy w 2007 roku. Bardzo podoba mi się to, że powieśc jest dynamiczna. Podczas czytania nie ma czasu na odpoczynek. Główny bohater jest w ciągłym pędzie. Cały czas coś się dzieje. W książce spotykamy się ze złem, dobrem, miłością oraz nienawiścią. Do samego końca nie wiemy komu Jackson może zaufać. Autorka trzyma nas w niewiedzy. Każda kolejna strona zaskakuje, sprawia, że nie możemy odkryć kolejnych wydarzeń. Język autorki jest bogaty. Rozgrywające się wydarzenia widzimy z punktu widzenia Jacksona. Poznajemy jego uczucia oraz emocje. Widzimy jak bardzo kocha Holly i jest gotów zrobić dla niej wszystko.

„Bo prawda jest taka, że...nawet kiedy nie mam pojęcia, co zrobić dalej...mogę przyznać jedno...Niczego nie żałuję”

„Burza” to pozycja obowiązkowa dla osób, które lubią wartką akcję oraz dobrze wykreowanych bohaterów. Ta książka zaskakuje oraz sprawia, że nie można się od niej oderwać. Jeżeli jesteście gotowi na emocjonującą przygodę, to sięgnijcie po tę powieść. Natomiast ja z niecierpliwością będę czekać na kolejną część.  

Ocena: 5/5
Książkę otrzymałam od wydawnictwa Bukowy Las, za co bardzo dziękuję.

środa, 19 czerwca 2013

Jessica Hart - „Kronika ślubnych wypadków”

Autor: Jessica Hart
Tytuł: „Kronika ślubnych wypadków”
Wydawnictwo: Harlequin
Ilość stron: 240
Rok wydania: 2013

„Kronika ślubnych wypadków” to pierwsza książka z nowej serii KISS wydawanej przez wydawnictwo Harlequin. Byłam bardzo ciekawa tej powieści tym bardziej, że nowa seria miała być z humorem, ale o miłości. Czy tak właśnie jest?

Główną bohaterką jest Firth Williams, która pracuje na budowie na terenie posiadłości Whellerby. Jej zadaniem jest nadzorowanie pracy innych. W życiu nie ma miejsca na miłość. Najważniejsza dla Firth jest kariera. Pragnie piąć się po drabinie zawodowej. Kobieta decyduje się pomóc swojej przyrodniej siostrze Saffron w organizacji ślubu. Dziewczyna jest celebrytką, dlatego wszystko musi być idealne. W przeciwnym wypadków tabloidy nie dadzą spokoju rodzinie. Firth musi pogodzić nadzorowanie budowy z organizacją ślubu. Na dodatek poznaje George’a, który nie daje jej spokoju. Jak poradzi sobie główna bohaterka? Czy jej zaplanowane życie, będzie takie jakby chciała?

Autorką książki jest Jessica Hart, która urodziła się w Afryce Zachodniej. Napisała ponad 50 powieści. Dostała nagrody: RITA Award za najlepszy romans z 2005 roku oraz Romance przyznawane przez Stowarzyszenie Romantic Novelists w Wielkiej Brytanii w 2006 roku.

Książka nie jest zbyt długa, tania (10 zł) oraz ciekawa. Nie wiedziałam czego mogę się spodziewać po „Kronice ślubnych wypadków”. O autorce wcześniej nie słyszałam, pewnie dlatego, że nigdy nie czytałam harlequinów. Dopiero seria KISS sprawiła, że zainteresowały mnie te powieści. Pewnie dlatego, że okładki są ładne i pełne życia.

Często mi się zdarza, że potrzebuję jakieś lekkiej książki w której głównym wątkiem są miłosne przeżycia głównej bohaterki. Wtedy nie szukam ambitnej powieści, ale czegoś co będzie po prostu ciekawe. „Kronika ślubnych wypadków” zalicza się właśnie do tej grupy. Czytanie nie zmusza do myślenia. Akcja nie trzyma w napięciu, ale jest coś w tej książce, że chce się spędzać z nią czas. Bardzo polubiłam główną bohaterkę, która jest rozważną kobietą, która śmiało stąpa po drodze zawodowej. Od pierwszym stron widać, że jest inteligentna oraz nie podejmuje lekkomyślnych decyzji. Uroku książce dodaje George, który jest zabawny. To właśnie on sprawia, że „zaplanowane” życie Firth się zmienia.

Choć powieść jest przewidywalna to czyta się ją z przyjemnością. Seria KISS miała być z humorem i zmysłowa. Właśnie taka jest „Kronika ślubnych wypadków”. Zachęcam do zapoznania się z tą książką.

Ocena: 4/5
Książkę otrzymałam od wydawnictwa Harlequin, za co bardzo dziękuję.


wtorek, 18 czerwca 2013

Stosik nr 21


1. Hanna Łopuchow, Monika Jucewicz - "Zmysłoawe ciało"
2. Julianna Baggott - "Nowy przywódca"
3. Marissa Meyer - "Saga księżycowa. Scarlet"
4. Marissa Meyer - "Saga księżycowa. Cinder"
5. Simon van Booy - "Wszystko, co piękne, zaczęło się potem"
6. Izabela Jung - "Chuliganka"
7. Ilona Felicjańska - "Cała prawda o..."
8. Trish Wylie - "Kto się śmieje ostatni"
9. Jessica Hart - "Kronika ślubnych wypadków"

Dwie z powyższych książek są z autografami. O jednej wspomniałam kilka dni wcześniej.



Czytałyście którąś z powyższych książek?

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Inspiracje part III

To już trzecia notka tego typu. Moja walka z Chodakowską nadal trwa. Nie poddaję się. Mam nadzieję, że tak będzie cały czas. Wczoraj rowerem przejechałam 25 kilometrów. To 9 km więcej niż ostatnio. Nogi nie bolą, jedynie tyłek :) Która z Was też walczy o piękniejsze ciało?







Jeżeli zdążę to jeszcze dzisiaj opublikuję recenzję książki "Kronika ślubnych wypadków".

niedziela, 16 czerwca 2013

Lakier do paznokci Sally Hansen Complete Salon Manicure

Lakier do paznokci Sally Hansen Complete Salon Manicure
  
Opis producenta
Lakier do paznokci Sally Hansen Complete Salon Manicure – NOWOŚĆ na Polskim rynku
To co powoduje, że ta seria lakierów jest taka wyjątkowa to to, że ma bardzo bogaty skład. Lakier stworzony jest na bazie kompleksu kreatyniny i minerałów, które zdecydowanie wzmacniają płytkę paznokcia. Tak jak nazwa serii lakier jest kompletny czyli jest top coatem,bazą, nadaje kolor, zawiera odżywkę stymulująca wzrost i wzmacniacz płytki.
Ponadto lakier ma technologię nawilżająca płytkę i nadająca jej więcej blasku o nazwie Vital Care. Dzięki niej paznokcie są bardziej elastyczne i bardziej odporne na łamanie i rozdwajanie . Związki silikonu i minerałów botanicznych uelastyczniają płytkę i jest ona mniej podatna na odpryski. Lakier trzyma się nawet do 7 dni!!!
Jedną z największych zalet tych lakierów jest ich świetny pędzelek, który umożliwia łatwe rozprowadzenie lakieru po płytce
Ta seria lakierów zyskała sobie szerokie grono użytkowniczek zarówno w domach jak i w profesjonalnych gabinetach kosmetycznych
Cena: około 34 zł (na Nocanka.pl - 12 zł)
Pojemność:
14,7 ml






Nie miałam nigdy lakierów firmy Sally Hansens, choć słyszałam o nich wiele dobrego. Gdy nadszedł czas, że miałam wybrać kolor tego produktu, wiedziałam że trafi na Bewitched. Uwielbiam śliwkę węgierkę, a ten produkt wyglądał szczególnie zachęcająco.
Pierwsze wrażenie było bardzo pozytywne. Lakier znajduje się w eleganckiej, dość dużej buteleczce. Pędzelek jest szeroki i płaski. Dzięki temu malowanie jest szybkie i łatwe. Lakier nie jest ani zbyt gęsty, ani rzadki. Uważam, że pod tym względem jest idealny. Dodatkowo schnie bardzo szybko.
Bardzo dobrze kryje. Na zdjęciach są dwie warstwy. Jak widać nie ma żadnych prześwitów.
Przyznam, że po przeczytaniu zapewnień producenta za bardzo nie wierzyłam w trwałość. Trzyma się do 7 dni? Na moich paznokciach pierwszy odprysk pojawił się po 8 dniach! Nawet nie wiecie jak się zdziwiłam. Lakier jest jednym z najlepszych jakie miałam. Dodatkowym atutem jest to, że nie trzeba używać bazy ani utrwalacza. Wszystko zawarte jest w tym produkcie.
Jak najbardziej zachęcam do zakupu tego lakieru do paznokci. Nie zauważyłam w nich żadnych wad, jedynie zalety.

Produkt do testów otrzymałam od Nocanka.pl, co nie wpłynęło na moją ocenę.

sobota, 15 czerwca 2013

Collagen + colostrum Medacol

Collagen + colostrum Medacol
 
Opis producenta
Doskonałe połączenie aktywnego kolagenu morskiego z colostrum, przeznaczone jest do pielęgnacji każdego rodzaju cery, a przede wszystkim zalecane jest do cery z niedoskonałościami kosmetycznymi. Zastosowanie wysokiej jakości kolagenu z dużą zawartością hydroxyproliny regeneruje i poprawia kondycje skóry, czyniąc ją bardziej jędrną, elastyczną i promienną. Dzięki dodatkowi colostrum bogatego w immunoglobuliny, o właściwościach przeciwzapalnych i antystarzeniowych, skóra w krótkim czasie odzyskuje doskonały wygląd. Regularne stosowanie serum redukuje stany zapalne, opóźnia starzenie się komórek, a także zwiększa naturalny system obronny skóry przed czynnikami zewnętrznymi. Pomaga w regeneracji tkanek, redukuje blizny i objawy trądziku.

DZIAŁANIE SERUM:

• UJĘDRNIA SKÓRĘ
• WYGŁADZA CERĘ
• REDUKUJE ZMARSZCZKI
• OPÓŹNIA EFEKTY STARZENIA
• ZMNIEJSZA PRZEBARWIENIA SKÓRY
• REDUKUJE BLIZNY
• WZBOGACA SKÓRĘ W WITAMINY
• UZUPEŁNIA W SKÓRZE MIKROELEMENTY

Colostrum
Naturalny czynnik zwiększający odporność organizmu, poprzez zawartość immunoglobulin, a także stymulatora EGF. Colostrum jest wydzieliną gruczołów mlekowych ssaków, powstającą przed porodem i tuż po nim. Jest przekazywana każdemu nowo narodzonemu ssakowi wraz z pierwszym pokarmem i jest dla każdego noworodka tarczą ochronną, która chroni i stymuluje jego wzrost.

Do produkcji kosmetyków wykorzystuje się przede wszystkim bovine colostrum – siarę krowią, gdyż jej skład jest prawie identyczny z ludzkim. Jest całkowicie naturalna, a jednocześnie działa silniej niż jakiekolwiek substancje syntetyczne, co dla naszego organizmu i skóry jest zbawienne. Ze względu na wysoką zawartość czynników wzrostu i przeciwciał, szczególnie polecane jest dla skóry dojrzałej, w okresie obniżonej odporności. Zastosowany na skórę doskonale odżywia ją i pomaga w usuwaniu defektów kosmetycznych. Wzmacnia system immunologiczny skóry i przyspiesza regenerację tkanek, redukuje blizny i objawy trądziku. Działa przeciwzapalnie, antybakteryjnie i antywirusowo, zwalcza różnego rodzaju bakterie i drożdże, atakujące osłabioną skórę.
Colostrum zawiera wiele naturalnych czynników , mających na celu stymulowanie skóry do autoregeneracji.
Colostrum zwalcza symptomy procesu starzenia i pobudza organizm do naturalnej produkcji kolagenu.

SERUM NIE ZAWIERA:
• PARABENÓW
• FTALANÓW
• OLEJÓW MINER./ WAZELINY/ PARAFINY
• LANOLINY
• SILIKONÓW
• DONORÓW FORMALDEHYDU 
Cena: 220 zł
Pojemność: 
100 ml


Serum kolagenowe znajduje się w plastikowej buteleczce. Żel wydostajemy dzięki pompce, która działa bez zarzutu. Nie zacina się oraz wypływa odpowiednia ilość serum. Szkoda, buteleczka nie jest przezroczysta. Przez to nie wiemy ile produktu już zużyłyśmy.
Jak widać na poniższym zdjęciu żel jest rzadki, biały, lejący o delikatnym, przyjemnym zapachu.


Zanim nałożymy serum na twarz, należy ją najpierw odpowiednio przygotować. Oczyszczamy dokładnie skórę. Ważne jest to, aby zmyć wcześniej użyte kremy, maseczki itp. Po użyciu żelu na niezbyt oczyszczoną twarz, można odczuć delikatne szczypanie. Niestety tez mi się zdarzało to odczuć, a nie jest to przyjemne.
Następnie na mokrą skórę nakładamy żel. Jest to bardzo ważne, ponieważ serum to produkt silnie higroskopijny. Po kilku minutach mamy twarz suchą, ponieważ woda jest wchłaniana wraz z kolagenem.
Następnie należy użyć kremu, aby nie odczuwać ściągania się skóry.
Produkt używałam rano oraz wieczorem każdego dnia. Nie jest to w 100% produkt dla mojej cery. Myślę, że Collagen + colostrum sprawdzi się idealnie na skórze dojrzałej. Liczyłam najbardziej na to, że stosowanie tego produktu sprawi, iż moje blizny po trądziku się zredukują. Tak się stało! Choć serum jest dosyć drogie to warto je kupić, bo faktycznie działa. Cera staje się gładka oraz jędrniejsza. Myślę, że gdybym miała to zmarszczki także by zanikły. Regularne używanie żelu wpływa bardzo korzystnie na skórę.

Produkt do testów otrzymałam od firmy Medacol, co nie wpłynęło na moją ocenę.




piątek, 14 czerwca 2013

Współpraca z Ambasadą Piękna oraz DentoFresh

Ambasada Piękna przysłała mi dwa produkty do włosów. Oj przydadzą się :D Już dzisiaj zacznę testować Biosilk Silk Filler. Zaciekawiła mnie to odżywka. Cieszę się, że jest do codziennego stosowania, ponieważ każdego dnia myję włosy. Bardzo o nie dbam. Są coraz dłuższe. Jak poradzi sobie jedwab z moimi włosami? Już wkrótce się okaże.
Tajemniczy produkt w kartoniku to Royal Pearl Complex - odbudowujący kompleks perłowy z białą truflą, bez spłukiwania przeznaczony do wszystkich rodzajów włosów.


Od firmy DentoFresh otrzymałam płyn do płukania jamy ustnej. Przyznam, że użyłam go jak na razie tylko trzy razy, ale zaczynam lubić ten produkt. Wkrótce zdradzę więcej szczegółów :)

Jutro spodziewajcie się opinii o dosyć drogim produkcie, a mianowicie o żelu kolagenowym firmy Medacol.

czwartek, 13 czerwca 2013

Maska algowa z acerolą CosmoSPA

 Maska algowa z acerolą CosmoSPA
 
Opis producenta
Wskazania do zastosowania maski :
* cera naczynkowa, zaczerwieniona, podrażniona
* zwiotczała, ze zmarszczkami
* dla palaczek
* cera sucha, odwodniona
* brak napięcia, jędrności i witalności

Działanie maski :
* wzmacnia sieć naczyń krwionośnych, stymuluje krążenie krwi
* łagodzi podrażnioną skórę, rumienie
* dotlenia skórę, co pomaga usuwać toksyny
* wygładza skórę, zwalcza oznaki zmęczenia, stresu,
* odmładza i dodaje skórze witalności
Cena: około 45 zł
Pojemność: 
190 g



W jaki sposób należy przygotować maseczkę? Do miseczki wsypujemy proszek (tyle ile uznamy za stosowne), następnie należy dolać wody (tyle aby po wymieszaniu otrzymać gęstą papkę). Maseczka ma delikatny różowy kolor. Na skórę nakładałam dosyć grubą warstwę. Dzięki temu po wyschnięciu łatwo się ją zdzierało. Za pierwszym razem miałam cienką warstwę przez co musiałam potem się męczyć i zdrapywać ją z twarzy.
Maseczkę pozostawiamy na około 15 minut.
Zabieg ten stosowałam według zaleceń producenta dwa razy w tygodniu.



Po użyciu skóra jest gładka oraz rozjaśniona. Zauważyłam, że dłuższe stosowania sprawia, że cera jest wygładzona oraz nastąpiła redukcja przebarwień. Stosowanie tej maseczki to sama przyjemność. Bardzo ją polubiłam, ponieważ wolę zrywać niż zmywać. Myślę, że jest to idealna maseczka do skóry dojrzałej. Nie tylko rozjaśni, ale także sprawi, że cera będzie wyglądała świeżo oraz promiennie.

Produkt do testów otrzymałam od firmy CosmoSPA, co nie wpłynęło na moją ocenę.

środa, 12 czerwca 2013

Abby Lee - „Zdemaskowana. Dziewczyna, której jedno w głowie”


Autor: Abby Lee
Tytuł: „Zdemaskowana. Dziewczyna, której jedno w głowie”
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 336
Rok wydania: 2013

Zoe Margolis prowadziła bloga pod pseudonimem Abby Lee na którym umieszczała odważne historie erotyczne ze swojego życia. Na stronie girlwithaonetrackmind.blogspot.com mogła wyrażać bez skrępowania swoje myśli. Przez to, że była anonimowa odważnie pisała o spotkaniach z mężczyznami. Każda notka była przesycona seksualnymi zwierzeniami. Nie kryła myśli na temat masturbacji oraz seksu. Internetowy dziennik był tak popularny, że wydawnictwo zaproponowało jej wydanie książki. Nie spodziewała się, że przez to zmieni się codzienność. Życie Zoe całkowicie się odmieniło, gdy gazety odkryły jej prawdziwą tożsamość. Rodzina, przyjaciele, sąsiedzi dowiedzieli się o jej blogu i książce. Poznawali jej każdą intymną chwilę. Jak w tej sytuacji poradziła sobie kobieta, która wcześniej pracowała w branży filmowej a chwilę potem stała się celebrytką? Co pomyślą bliscy o jej upodobaniach seksualnych?

Przyznam, że nie mogłam się oderwać od tej książki. Czytałam ją do 2 w nocy, bo nie mogłam tak po prostu jej odłożyć. Choć „Zdemaskowana. Dziewczyna, której jedno w głowie” nie należy do ambitnych powieści, po przeczytaniu których rozmyślamy nad losami bohaterów, to ma ona swój urok. Przyznaję się, że lubię erotyczne powieści. Mimo młodego wieku dosyć dużo przeczytałam tego rodzaju książek. Nie są mi obce szczegółowe opisy scen erotycznych. Z chęcią zabrałam się do czytania historii Zoe.

Prowadzenie bloga sprawia przyjemność, jesteśmy anonimowi w wielkim świecie. Jest to miejsce w którym możemy pisać dokładnie to co myślimy. Niekoniecznie muszą wiedzieć o tym bliskie nam osoby. Margolis nie spodziewała się, że zostanie odkryta jej tożsamość. Mogła pisać o osobach z którymi spotykała się jedynie dla seksu. Podczas czytania podobało mi się to, że autorka nie skupiała się jedynie na seksie. Zoe na blogu umieszczała także swoje refleksje na temat kobiecości. Stworzyła w pewien sposób poradnik, który jest dedykowany paniom, które nie odkryły swojego ciała. Radzi, krytykuje oraz opowiada.

Językowo książka ta nie zachwyca. Nie dziwię się, ponieważ Zoe nie była prawdziwą pisarką tylko kobietą, która po prostu prowadziła bloga. Podczas czytania nie przeszkadzało mi to zbytnio. Autorka pisała po prostu to co myśli, nie ubarwiając językowo swoich zdań. Jak sam tytuł wskazuje „Dziewczyna, której jedno w głowie” autorka miała w głowie tylko seks. Przyznam, że byłam zdziwiona. W końcu każdy ma swoje obowiązki, pracę i nie można cały czas myśleć o jednym. Ona jednak potrafiła. Spotykała się bez zobowiązań. Najważniejsze było tylko zaspokajanie potrzeb seksualnych. Przyznam, że nieszczególnie polubiłam Zoe. Jej spojrzenie na sferę erotyczną jest zupełnie odmienne od mojego. Choć podczas czytania stwierdziłam, że jest „pustą kobietą” to z chęcią poznawałam jej losy. Abby Lee wprowadza czytelnika w świat, w który nie każdy wkracza. Nie każdego kręci seks z nieznajomymi.

„Zdemaskowana. Dziewczyna, której jedno w głowie” nie należy do najlepszych książek, ale do typowych przeciętniaków. Mimo to zachęcam do przeczytania, ponieważ zawiera wiele ciekawych rad. Jest to idealna powieść, jeśli szukasz lekkiej, erotycznej historii.  

Ocena: 4/5

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Otwarte, za co bardzo dziękuję.