piątek, 15 lipca 2011

John Marsden - "Jutro 2. W pułapce nocy"

Autor: John Marsden
Tytuł: "Jutro 2. W pułapce nocy "
Wydawnictwo: Znak literanova
Ilość stron: 272
Rok wydania: 2011

Pomyślcie sobie, że zostawiacie rodzinę i jedziecie z przyjaciółmi na wakacje. Wracacie i okazuje się, że nikogo nie ma. Cisza… Chcąc dowiedzieć się prawdy wyruszacie na poszukiwania swoich bliskich. Pragniecie odkryć co tak naprawdę stało się w rodzinnym miasteczku. Okazuje się, że wybuchła wojna. W każdej chwili możecie umrzeć. Jak poradzicie sobie w takim świecie?
„Jutro 2. W pułapce nocy” to kontynuacja „Jutra”. Czekałam na nią z niecierpliwością. Pierwsza część pozostawiła mnie z wieloma pytaniami. Byłam ciekawa jak potoczą się dalsze losy bohaterów.
Po raz kolejny czytamy książkę z punktu widzenia Ellie. Bohaterowie nie wiedzą co się stało z dwójką najlepszych przyjaciół. Czy przeżyli spotkanie z wojskiem? Dowiadują się z radia, że świat pogodził się z inwazją. Tyle, że grupa przyjaciół nie poddaje się. Chcą odbić Corrie i Kevina. Czy uda im się zrealizować ten niebezpieczny plan? Grupa nastolatków po raz kolejny wykazuje się niezwykłą odwagą.
„(…) zdałem sobie sprawę, o co chodzi z tą całą odwagą. Ona jest w naszych głowach. Nie rodzimy się z nią, nie uczymy się jej w szkole, nie czerpiemy jej z książek. To sposób myślenia, i tyle. To coś, w czym ćwiczymy umysł. (…) Odwaga to wybór, którego dokonujemy.”
Po przeczytaniu książki jestem pełna wrażeń. Tym razem autor wprowadził więcej drastycznych scen. Bohaterowie stali się niezależni i dokonują czynów, które przeraziłyby niejednego dorosłego. Każdy z nich przeżywa to, co spotyka ludzi. Popadają w coraz gorszy stan psychiczny. Zmieniają się wewnętrznie przez coraz częściej pojawiają się kłótnie. Tracą rozsądek i stają się tak odważni, że przerażają samych siebie. Popełniają czyny od których zależy życie całej grupy. Wystarczy jeden błąd, a mogą wszyscy zginąć.
Autor wprowadza czytelnika w stan, który nie pozwala oderwać się od książki. Trzyma w napięciu do ostatniej strony. Po raz kolejny dostrzegamy jak ludzie dostosowują się do panujących warunków. Wcześniej bohaterowie byli jedynie dzieciakami, teraz są mordercami, którzy walczą o wolność.
„Często najdrobniejsze zadania okazują się tymi, które najtrudniej wykonać.”
Książka jest pozycją obowiązkową dla tych, którzy sięgnęli już po pierwszą część. Osoby, które jeszcze nie zapoznały się z tą serią, gorąco zachęcam. Nie jest to tylko książka dla młodzieży, ale i starszych czytelników. Myślę, że każdego zainteresują losy bohaterów.

Ocena: 5/5

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Znak literanova, za co bardzo dziękuję.


Zachęcam do przeczytania recenzji pierwszej części serii : "Jutro" <recenzja>

poniedziałek, 11 lipca 2011

Kerstin Gier - "Czerwień rubinu"

Autor: Kerstin Gier
Tytuł: "Czerwień rubinu"
Wydawnictwo: Egmont
Ilość stron: 344
Rok wydania: 2011
“Czerwień rubinu” jest pierwszą częścią „Trylogii czasu”. Jej autorką jest Kerstin Gier która pisze także pod pseudonimami Jule Brand i Sophie Berard. Studiowała psychologię komunikacji i edukację biznesową. W 1995 roku zaczęła pisać powieści dla kobiet. Jej pierwsza książka „Mężczyźni i pozostałe katastrofy” odniosła sukces. Jednak to dzięki
„Trylogii Czasu” stała się, jedną z najlepiej sprzedających się pisarzy niemieckojęzycznych. W swoim dorobku ma kilkanaście tytułów.
Ex hoc momento pendet aeternitas.
(Na tej chwili wisi wieczność).
Gwendolyn jest zwykłą nastolatką w przeciwieństwie do jej kuzynki Charlotty, która od najmłodszych lat jest przygotowywana do misji. Według obliczeń to właśnie ona miała być posiadaczką genu, dzięki któremu można przenosić się w czasie. W oczekiwaniu na objawy zwiastujące cofnięcie się do przeszłości Charlotty, Gwendolyn przeżywa coś czego nie powinna. To nie ona miała być posiadaczką genu. To nie ona była do tego przygotowywana. Tyle, że właśnie Gwendolyn przeniosła się w czasie. Jakie będą skutki tej pomyłki i kto zawinił? Okazuje się, że dziewczyna ma do wykonania ważne zadanie. Oprócz niej jest jeszcze jedenaście takich osób, między innymi atrakcyjny Gideon. Razem muszą rozszyfrować Tajemnicę Dwanaściorga.
Jest to książka, która pozostawia ślad w pamięci czytelnika. „Czerwień rubinu” należy do powieści wyjątkowej i zasługującej na uwagę. Zdanie widniejące na okładce: „Dla ciebie również czas przestanie mieć znaczenie” jest w zupełności prawdziwe. Akcja, która zapiera dech w piersiach nie pozwala na oderwanie się od książki. „Czerwień rubinu” to połączenie thilleru i powieści przygodowej. Czytając opis z okładki myślałam, że będzie to romansidło, ale tak właśnie nie było. Przez większość książki bohaterka była tak przejęta całą sytuacją, że nie miała czasu na chłopaków. Całość dzieła zachowana jest w atmosferze tajemniczości. Im bliżej jesteśmy końca, tym więcej pojawia się pytań. Dzięki dokładnym opisom uczuć, miejsc i wydarzeń przenosimy się bez problemu do świata bohaterki. Gwendolyn jest sympatyczną postacią. Czytanie o jej przeżyciach sprawia przyjemność. Szkoda, że książka skończyła się tak szybko i w momencie, gdzie z chęcią przeczytałabym kolejne rozdziały. Nie pozostaje nic innego jak czekać na kolejną część.
Polecam tę książkę każdemu bez względu na upodobania, ponieważ myślę, że każdego czytelnika coś w niej zainteresuje. Nie jest to banalna historia, tylko dobrze przemyślana powieść. Na uwagę zasługuje także okładka, która jest przepiękna. Nie mogłam się na nią napatrzeć, aż tak mi się spodobała. Teraz musze czekać na „Błękit szafiru”, który ukaże się w październiku.
Ocena: 5/5

Książkę otrzymałam od portalu nakanapie.pl, za co bardzo dziękuję.

niedziela, 10 lipca 2011

Stephen King - "Zielona Mila"

Autor: Stephen King

Tytuł: "Zielona Mila"
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 416
Rok wydania: 2011 (wydanie XXIV)
Kto nie zna „Zielonej Mili”? Z pewnością większość osób kojarzy. Jeżeli ktoś nie czytał książki, to oglądał film, który jest jej adaptacją. Niedawno zachwyciłam się książką Stephena Kinga „Wielki Marsz”. Potem autor rozczarował mnie gdy czytałam „Colorado Kid”. Tym razem spotkałam się z jego pisarstwem czytając „Zieloną Milę”.
King jest jednym z najwybitniejszych współczesnych twórców literatury z gatunku horroru. Urodził się w 1947 roku w Portland w stanie Maine. Po jego prozę chętnie sięgają twórcy filmowi. Do najgłośniejszych adaptacji filmowych jego książek należą: „Carrie”, „Lśnienie”, „Strefa śmierci”, „Cujo”, „Misery” i „Skazani na Shawshank”. Aktualnie Stephen mieszka wraz z żoną i trójką dzieci w domu nad brzegiem jeziora w Bangor.
„Każda starość wydaje się dziwna ludziom, którzy muszą jej doświadczać”
„Zielona Mila jest historią opowiedzianą przez Paula Edgecombe, który pracował w więzieniu stanowym mieszczącym się w Cold Mountain. To tam trafiali więźniowie skazani na krzesło elektryczne, tzw. Starą Iskrówę. Akcja książki toczy się w Ameryce lat 30. Wśród przebywających tam skazańców znajdują się: niepozorny Francuz z Luizjany, który zgwałcił i zabił dziewczynę, agresywny młodociany zabójca William Wharton, Edward Delacroix i skazany za mord na dwóch małych dziewczynkach John Coffey, olbrzym o załzawionych oczach, obdarzony niezwykłą mocą. Główny klawisz wierzy w niewinność jednego z więźniów. Czy uda mu się, uratować go przed krzesłem elektrycznym? Jak wygląda rzeczywistość więzienna?
Z dystansem podchodziłam do tej książki. Nie oglądałam filmu, więc do końca nie wiedziałam czego się spodziewać. Przeczytałam już parę dzieł tego autora i niektóre były kiepskie. A do której należy „Zielona Mila”? Zdecydowanie do grupy lepszych książek. King sprawia, że czytelnik czytając wzrusza się. Ukazuje, że nie wszystko jest takie, na jakie wygląda. Zaskakuje nas swoimi spostrzeżeniami. Książka jest napisana z punktu widzenia Paula, dzięki czemu razem z nim przeżywamy chwile w więzieniu.
„Zawsze żartuje się z rzeczy, które nas przerażają”
Książka jest warta przeczytania. Polecam ją, ponieważ warto oderwać się do rzeczywistości. Czytając należy zastanowić się nad życiem. „Zielona Mila” jest pozycją o której łatwo się nie zapomina.
Ocena: 4/5

środa, 6 lipca 2011

Kerrelyn Sparks - "Wampiry wolą szatynki"

Autor: Kerrelyn Sparks

Tytuł: "Wampiry wolą szatynki"
Wydawnictwo: Amber
Ilość stron: 328
Rok wydania: 2010
Cena detaliczna: 32.80 zł

Po przeczytaniu pierwszej części "Jak poślubić wampira milionera" byłam bardzo ciekawa dalszych losów bohaterów. Mimo tego, że nie zapoznałam się z drugą częścią, to nie miałam trudności z odnalezieniem się w sytuacji w tej książce. Mogłam ze spokojem przeżywać przygody z moimi ulubionymi postaciami czyli wampirami.
Główną bohaterką jest Emma Wallace, która pracuje dla ojca Shanny (postać z pierwszej części "Jak poślubić wampira"). Jest pogromczynią wampirów i to najlepszą w swoim fachu. Nienawidzi ich, ponieważ to oni zabili jej rodziców. Dla Emmy jedynym celem jest „zamordowanie” nieśmiertelnych. Do czasu, gdy poznaje Angusa MacKaya, który chce uratować Emmę z opresji. Swoją pracą kobieta ryzykuje życiem. Zabiła co najmniej czterech Malkontentów, którzy jej teraz poszukują. Czy uda się Angusowi uratować swą wybrankę przed innymi wampirami? Czy Emma uwierzy, że nie wszystkie stworzenia nadprzyrodzone są złe? Jak zareaguje jej pracodawca na najnowsze informacje?
Emma jest niezależna kobietą. Wie o co walczy i mimo ryzyka nie poddaje się. Już od pierwszych stron polubiłam tę bohaterkę, ponieważ nie jest naiwna. Spostrzega świat takim jaki jest. Stąpa twardo po ziemi. Cieszę się, że od razu nie uległa Angusowi. Przeważnie w książkach jest tak, że wystarczy spojrzenie, dotyk mężczyzny a bohaterka już jest jego. Tutaj tak nie jest. Właśnie za to duży plus.
Bardzo podoba mi się język, którym posługuje się Kerrelyn Sparks. W prosty i barwny sposób potrafi przekazać czytelnikowi opisy wydarzeń i zachowań bohaterów. W książce nie brakuje szybkiej akcji. Jak przystoi na wampiry mamy też do czynienia z romantycznymi motywami. Autorka ze szczegółami zdaje nam relacje z tego, co dzieję się pomiędzy Angusem i Emmą. Nie brakuje też scen humorystycznych.
– Aye… – Angus urwał, kiedy Lindsey wpadła do pokoju wymachując wielkim gipsowym krzyżem celtyckim. (…) – Co? – Lindsey potrząsała krzyżem, jakby był zepsuty. (…) – Dokąd ją zabieracie? – Lindsey rzuciła krzyż i padła na kolana. – O mój Boże. Zmienicie ją w wampira. Będzie wiecznie młoda i piękna. – Rozpromieniła się. – Ja też chcę!
Autorką tej książki jest Kerrelyn Sparks, której pierwszą powieścią była wspomniana wyżej książka „Jak poślubić wampira milionera”. Stała się debiutem roku w renomowanym amerykańskim wydawnictwie. Dzięki kolejnym powieściom weszła do pierwszej piątki najpopularniejszych autorek paranormalnych komedii romantycznych wypełnionych akcją i humorem. Jej książki zawsze trafiają na listy bestsellerów i zdobywają prestiżowe nagrody i nominacje.
Książka jest z pewnością pozycją obowiązkową dla maniaków wampirów. „Wampiry wolą szatynki” czyta się szybko i przyjemnie.
Ocena: 4/5

Książkę otrzymałam od Księgarni Matras, za co bardzo dziękuję.

niedziela, 3 lipca 2011

Stephen King - "Colorado Kid"




Autor: Stephen King
Tytuł: "Colorado Kid"
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 120
Rok wydania: 2005
Cena: 9.90 zł

Kolejne spotkanie z Kingiem mnie nie zadowoliło. Po przeczytaniu „Wielkiego marszu”, który mnie zachwycił spodziewałam się czegoś dobrego. Niestety „Colorado Kid” nie spełniło moich oczekiwań. Jestem rozczarowana.

Stephen King jest amerykańskim pisarzem. Wcześniej wydawał książki pod pseudonimem Richard Bachman. Tworzy głównie horrory, które przeszły do klasyki gatunku. Jest jednym z najbardziej poczytanych pisarzy na świecie. Jego książki rozeszły się w nakładzie przekraczającym 350 milionów egzemplarzy. W 2003 roku został odznaczony prestiżową nagrodą DCAL przez National Book Foundation.

„Jest sprawą do dyskusji, czy szaleństwo nie oznacza ucieczki od wszystkich rodzajów uzależnień, od których ludzie usiłują się wyzwolić.”

W 2005 roku została wydana książka „Colorado Kid”. Akcja rozgrywa się na wyspie Moose-Lookit, gdzie dwóch dziennikarzy zdradzają tajemnice zawodu swojej praktykantce. Opowiadają jej historię człowieka, który został zamordowany na jednej z plaż. Pracował on jako grafik w agencji reklamowej w Kolorado. Bez słowa opuścił żonę i dziecko. Dla policji jego śmierć była łatwa do wyjaśnienia. Tylko jak naprawdę zginął człowiek zwany Colorado Kid? Dziennikarze rozpoczęli swoje śledztwo. Starają się odtworzyć ostatnie godziny z jego życia. Jak była prawdziwa przyczyna zgonu? Czy dziennikarze odkryją prawdę?

„Colorado Kid” to bardzo krótka historia. Czytając opis byłam bardzo ciekawa co tym razem wymyślił King. Niestety z każdą kolejną kartką traciłam zapał. Całe szczęście, że to tylko 120 stron. Nie mogłam wczuć się w atmosferę morderstwa. Rozmowy dziennikarzy były komiczne i nie pasowały do całości książki. Nie tego się spodziewałam. Autor zostawił mnie z wieloma pytaniami. Myślę, że przez tę małą objętość książki w pełni nie ukazał tego co chciał. Miałam nadzieję, że Stephen sprawi, iż będę go kojarzyła z dobrymi książkami. Na chwilę obecną trafiam na bardzo dobrą, albo bardzo kiepską.


Ocena: 2/5

środa, 29 czerwca 2011

Charlaine Harris - "Czysta jak łza"


Autor: Charlaine Harris

Tytuł: "Czysta jak łza"
Wydawnictwo: Znak
Ilość stron: 256
Rok wydania: 2011
Cena: 32,90 zł

Charlaine Harris na pewno zna każdy mól książkowy. Zasłynęła dzięki bestsellerowej serii o Sookie Stackhouse., na podstawie której powstał serial „Czysta krew”. Obecnie mieszka wraz z mężem i trojgiem dzieci w Arkansas. Jej książki sprzedały się na świecie w kilkunastu milionach egzemplarzy.
„Czysta jak łza” należy do kryminalnej serii o Lily Bard, młodej wielbicielce siłowni i karate. Zarabia sprzątając mieszkania sąsiadów. Pewnego wieczoru zauważyła jak ktoś pcha jej wózek do parku. Zaciekawiona poszła zobaczyć co tam wyrzucił nieznajomy. Otworzyła worek i okazało się, że jest tam mężczyzna. Trzymając za nadgarstek sprawdzał czy jest puls. Jednak był już martwy. Lily pozostawiła nieświadomie odciski palców na workach. Wracając do domu wie, że musi coś zrobić. Wykonała anonimowy telefon do komendanta. Jak potoczą się losy bohaterki? Czy zostanie oskarżona o morderstwo właściciela nieruchomości? Kto tak naprawdę zabił mężczyznę?
Lily Bard jest tajemniczą bohaterką. Sąsiedzi wiedzą o niej niewiele. Od czterech lat mieszka w miasteczku Shakespeare na południu Stanów Zjednoczonych. Chciała tam rozpocząć życie na nowo. Woli nie wspominać swojej przeszłości. Dramatyczne wydarzenia, których doświadczyła sprawiają, że nie potrafi mówić o sobie innym. Chce ukryć najgorsze momenty swojego życia, lecz blizny na ciele wzbudzają ciekawość. Po paru latach spokojnej egzystencji zostaje podejrzane o morderstwo. Lily jest silną kobietą.
Podziwiam autorkę, że nie brakuje jej pomysłów. Będę teraz Harris kojarzyć nie tylko z wampirami, ale i z kryminałem. Nie jest to książka na miarę Agaty Christie. Tylko kto dorówna tej kobiecie? Chyba nikt.
Miałam ochotę na dobry kryminał. Jakie są moje emocje po przeczytaniu „Czystej jak łza”? Trudno to określić. Z jednej strony jestem zaskoczona tą serią, ponieważ nie jest o wampirach. Z drugiej strony autorka nie zaspokoiła moich potrzeb. Zakończenie było zaskakujące co jest dla mnie najważniejsze, jednak czuję pewien niedosyt. To wszystko skończyło się zbyt szybko. Książka ma ponad 200 stron, więc nie jest cienka. Jednak Harris mogła napisać bardziej mroczny kryminał. Zdemaskowanie mordercy nastąpiło w momencie, gdzie mogłoby się jeszcze coś wydarzyć. Jestem ciekawa jak to wygląda w innych książkach tej serii.
„Czysta jak łza” jest dobra dla osób, które nie wymagają prawdziwego kryminalnego klimatu.

Ocena: 3/5


Książkę otrzymałam od wydawnictwa Znak literanova, za co bardzo dziękuję.

poniedziałek, 27 czerwca 2011

Gabrielle Zevin - "Zapomniałam, że Cię kocham"


Autor: Gabrielle Zevin

Tytuł: "Zapomniałam, że Cię kocham"
Wydawnictwo: Initium
Ilość stron: 264
Rok wydania: 2011
Cena: 28,90 zł
Jak jedno zdarzenie może zmienić czyjeś życie? Jednego dnia spędzasz dzień z popularną grupą uczniów w szkole. Tracisz pamięć. Potem zastanawiasz się, dlaczego przyjaźniłaś się z takimi osobami. Dostrzegasz, że robiłaś rzeczy, które teraz wydają ci się złe. Inaczej spoglądasz na świat. Nie jesteś już opryskliwa i chamska. Dajesz szansę innym na poznanie siebie. Tak właśnie jest w tej książce.
Główną bohaterką „Zapomniałam, że Cię kocham” jest Naomi, która wybierając orła przegrała rzut monetą. Musiała się wrócić do redakcji księgi pamiątkowej po aparat. Spadła ze schodów i uderzyła się w głowę. Obudziła się w karetce z amnezją. Nie pamiętała czy ma chłopaka, dlaczego jej najlepszy przyjaciel Will nazywa ją „Szefową”. Nie wiedziała, dlaczego zerwała kontakty z mamą. Będąc w szpitalu poznaje chłopaka, który znalazł ją po wypadku. Jest nim tajemniczy James. Wzbudza zainteresowanie u bohaterki, jednak czego tak naprawdę pragnie chłopak? Naomi dowiaduje się, że wcześniej nie rozmawiała ze swą mamą, ponieważ ułożyła sobie życie z innym mężczyzną. Czy dziewczyna jej przebaczy?
Gabrielle Zevin jest amerykańska pisarka i scenarzystką. Ukończyła Harvard. Sławę przyniosła jej pierwsza powieść „Gdzie Indziej”. Dzięki wydawnictwu Initium mamy możliwość poznania kolejnej historii napisanej przez tę autorkę, która była nominowana do Independent Spirit Award 2007 za Najlepszy Debiut, za scenariusz „Rozmowy Z Innymi Kobietami”
„Zapomniałam, że Cię kocham” zachwyca swą fabułą. Książka podzielona jest na trzy działy: „Byłam”, „Jestem” i „Będę”. Poznajemy Naomi, która budząc się z amnezji jest zagubiona. Nie pamięta ostatnich 4 lat ze swego życia. Czytając odczuwałam wiele emocji. Gównie zastanawiałam się jak zachowałabym się na miejscu Naomi. Poznawanie na nowo nowych ludzi, ich emocji. Druga szansa, którą dostała bohaterka sprawiła, że mogła zmienić swe życie na lepsze. Z pewnością ta książka pozostanie w mojej pamięci. Autorka ukazuje w niej, że często jesteśmy tak zaślepieni tym co chcemy osiągnąć, że nie zauważamy w jakim żyjemy w otoczeniu. Książka daje wiele do myślenia.
Powieść Zevin przyciąga do siebie jak magnes. Nie tylko ze względu ciekawe postacie, ale i okładkę. Dziewczyna ze słuchawkami w uszach leżąca na trawie sprawia, że czuje się lato. Polecam tę książkę ze względu na interesującą fabułę i wartką akcję. Uważam, że „Zapomniałam, że Cię kocham” zasługuję na uwagę.

Ocena: 5/5

Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Initium, za co bardzo dziękuję.

piątek, 24 czerwca 2011

Sabina Berman - "Dziewczyna, która pływała z delfinami"


Autor: Sabina Berman

Tytuł: "Dziewczyna, która pływała z delfinami"
Wydawnictwo: Znak
Ilość stron: 232
Rok wydania: 2011
Cena: 29,90 zł
Isabelle otrzymała w spadku przetwórnię tuńczyka Pociecha. Przybyła z Berkeley w Kalifornii do Mazatlan w Sinaloa. Nie wiedziała, że jej siostra miała córkę. Dziewczyna jest autystyczna. Nie mówi, boi się innych, żyje w swoim własnym świecie. Ciotka daje jej imię, Karen. Chce, aby siostrzenica „otworzyła się” na świat. Poznajemy ją jako kilkuletnią dziewczynką, jedzącą piasek. Z czasem zaczyna porozumiewać się z ludzi. Spędza czas między innymi osobami. Po badaniach okazuje się, że jest bardziej inteligentna od „normalnych” ludzi. Jej pomysły są wykorzystywane w przetwórni tuńczyka. Karen spisała swoją historię w pamiętniku. Pragnie nam pokazać jak zmieniła się przez te lata. Dzięki ciotce poznała jaki jest świat.
Patrząc na tytuł „Dziewczyna, która pływała z delfinami” miałam wrażenie, że będzie to powieść o delfinach. Jakże się myliłam. W tej książce jest mało powiedziane o tych rybach, już więcej o tuńczykach. Co o tekstu na okładce „Opowieść na miarę bestsellerowego Foresta Gumpa” także nie miałam żadnych skojarzeń. Możliwe, że w przyszłości nadrobię swoje zaległości. Co do „Dziewczyny, która pływała z delfinami” mimo wszystko, jestem miło zaskoczona.
„Myślenie odgradza człowieka standardowego od natury, nawet od własnego ciała, a nic nie może być szczęśliwe poza swoim rzeczywistym ciałem, więc i człowiek nie jest szczęśliwy.”
Autorką książki jest Sabina Berman nominowana do Oscara. „Dziewczyna, która pływała z delfinami” jest jej debiutem powieściowym. Początkowo myślałam, że Sabina pisze o sobie jako Karen. Czytając tę książkę ma się wrażenie, że jest pamiętnikiem autorki. Nie tylko ze względu na pierwszoosobową narrację można to stwierdzić, ale także po wyrażeniach np.: „A Ja teraz kończę pisać tę książkę”.
„Najprostsze i najszczęśliwsze szczęście to postrzeganie zmysłami. Myślenie oczami, skórą, językiem, nosem i uszami.”
Karen jest osobą wyjątkową. Przez chorobę, ludzie nie potrafią jej zaakceptować. Wyśmiewają, przezywają, a nawet boją się jej. Książka jest wzruszająca i porusza ważne kwestie. Jesteśmy ludźmi, którzy nie tolerują „innych”. Dlaczego tak jest? Spoglądając na Karen jest ona osobą sympatyczną, spokojną. Ma zwariowane pomysły. W szczególności gdy ubierała się w strój nurka i wieszała na uprzęży.
Książka jest warta przeczytania. Nie jest to jedynie opowieść o dziewczynie z autyzmem, ale i o nas – zdrowych. Możemy zobaczyć jak czują się „inni” przez nasze zachowanie. Myślę, że „Dziewczyna, która pływała z delfinami” daje do myślenia.

Ocena: 4/5

Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Znak, za co bardzo dziękuję


środa, 22 czerwca 2011

Stosik 08

1. Gabrielle Zevin - "Zapomniałam, że Cię kocham"
Od wydawnictwa Initium
2. Gabrielle Zevin - "Gdzie Indziej"
Jak wyżej
3. Keri Arthur - "Wschodzący księżyc"
Z wymiany :)
4. Charlaine Harris - "Czysta jak łza"
Od wydawnictwa Znak
5. Kerrelyn Sparks - "Wampiry wolą szatynki"
Od księgarni Matras

Wreszcie doczekałam się wakacji i w pełni będę mogła poświecić się czytaniu. Czekałam z utęsknieniem na te dwa miesiące. Teraz tylko, żeby była ładna pogoda, ponieważ lubię czytać na świeżym powietrzu :)