niedziela, 30 sierpnia 2015

Inspiracje

 Kto powiedział, że dieta musi być nudna? Zdrowe jedzenie nie tylko dobrze wygląda, ale i dobrze wpływa na nasz organizm. Przygotowałam dla Was kilka inspiracji :D

źródło: instagram.com/diet

Pielęgnacja skóry - iPerfumy.pl

Hej hej! Osoby, które odwiedzają tego bloga wiedzą, że zmagałam się ze strasznym trądzikiem. Próbowałam różnych produktów i tych dostępnych tylko w aptece, na receptę jak i kosmetyków z drogerii. W końcu moja walka zakończyła się sukcesem. Głównie zadziałały tutaj tabletki hormonalne oraz olej kokosowy. Aktualnie nie narzekam na swoją skórę, ale czasami coś wyskoczy. Nie znaczy to jednak, że nie oczyszczam już twarzy. Rano stosuję piankę antybakteryjną, natomiast wieczorem żel oczyszczający. Nie można spocząć na laurach. Skóra musi być regularnie myta, bez względu na to czy mamy trądzik, czy nie. Dzięki temu wygląda na zdrową i promienną. Na jakie produkty warto zwrócić uwagę? W sklepach znajdziemy pianki, żele, emulsje, toniki czy plasterki. Każdy może wybrać to co lubi. W sklepie internetowym iperfumy.pl możecie kupić kosmetyki różnych firm w przestępnych cenach. Ja preferuję żele i pianki, ponieważ po nich moja skóra jest jedwabiście gładka. Jednak nie ograniczam się tylko do nich. Czasami kupuję plastry na wągry, czy chusteczki których możemy użyć wszędzie. Dzisiaj pokażę Wam kilka ciekawych produktów.

Nivea Aqua Effect oczyszczające plastry do twarzy ( do każdego rodzaju cery)
Ilość: 6 sztuk Cena: 18. 71 zł



Nivea Visage Pure Effect dogłębnie oczyszczające chusteczki peelingujące 3w1 ( do cery z problemami)
Ilość: 20 sztuk Cena: 16. 33 zł

Missha Accessories oczyszczające plastry do twarzy na nos (do każdego rodzaju cery )
Ilość: 8 sztuk Cena: 25. 59 zł


Nivea Aqua Effect kojące chusteczki oczyszczające do twarzy do cery wrażliwej i suchej
Ilość: 25 sztuk Cena: 16. 47 zł


L'Oréal Paris Skin Perfection chusteczki pielęgnacyjne do cery normalnej i mieszanej
Ilość: 25 sztuk Cena: 16 . 20 zł

L'Oréal Paris Triple Active chusteczki pielęgnacyjne do cery normalnej i mieszanej
Ilość: 25 sztuk Cena: 10. 69 zł


Bioderma Sensibio H2O chusteczki pielęgnacyjne dla cery wrażliwej
Ilość: 25 sztuk Cena: 28. 90 zł
Olay Gentle Cleansers chusteczki pielęgnacyjne ( do cery mieszanej, suchej jak i normalnej)
Ilość: 20 sztuk Cena: 17. 88 zł

Missha Super Aqua Pore Correcting oczyszczające plastry do twarzy do skóry problemowej
Ilość: 2 sztuki Cena : 16. 43 zł

L'Oréal Paris Skin Perfection chusteczki pielęgnacyjne dla skóry suchej i wrażliwej
Ilość : 25 sztuk Cena : 16. 21 z ł
Jak widzicie są to głównie produkty firmy Nivea i Loreal Paris. Jeżeli chodzi o kosmetyki do twarzy to bardzo lubię te marki. Dobrze oczyszczają i pozostawiają uczucie odświeżenia. Nigdy nie podrażniły mi skóry. Są to produkty w dosyć niskiej cenie. Głównym atutem chusteczek pielęgnacyjnych jest to, że zmieszczą się w każdej torebce. Uważam, że jest to niezbędnik kobiety. Nie zawsze mamy przy sobie płyn do demakijażu, a spanie w makijażu bardzo źle wpływa na kondycję naszej skóry. Dlatego, gdy spotka nas taka sytuacja chusteczki oczyszczające sprawdzą się świetnie. Są one wykonane z miękkiej włókniny, która jest nasączona specjalną substancją. Dają sobie radę także z makijażem wodoodpornym. Za sprawą tego produktu dokładnie oczyścimy twarz, szyję i dekolt. Skóra jest później świeża, nawilżona, czysta i promienna. 

A Wy jakie używacie kosmetyki? W jaki sposób dbacie o cerę? Która marka skradła Wasze serca?

sobota, 29 sierpnia 2015

Inspiracje

 Czas na kilka fit motywacji :D Mi niesamowicie dają kopa takie zdjęcia.

źródło: instagram.com/fitnessgirlsmotivation

piątek, 28 sierpnia 2015

Odżywka Restrukturyzująca Equilibra


 Dzisiaj mam dla Was produkt firmy, którą bardzo lubię. Equilibra to włoska marka, która produkuje linie kosmetyków z aloesem. Przetestowałam już kilka produktów i byłam zawsze zadowolona. Ostatnio miałam okazję stosować odżywkę restrukturyzującą. Wcześniej miałam szampon, który bardzo polubiły moje włosy. Były po nim nawilżone i mocniejsze. Więcej możecie przeczytać klikając tutaj.


Odżywka Restrukturyzująca Equilibra zawiera specjalny kompleks roślinny PHYTOSYNERGIA (aloes+ olejek Arganowy + keratyna z protein pszenicznych ), który odżywia, nawilża i odbudowuje trzon włosa. Idealna do włosów delikatnych i osłabionych, przywraca im miękkość oraz zdrowy wygląd. Odżywka o gęstej, kremowej konsystencji. Stosowanie odżywki w połączeniu z Szamponem Restrukturyzującym Equilibra przywraca zniszczonym włosom sprężystość oraz sprawia, że stają się mocniejsze.

ZAWIERA:
► Proteiny pszeniczne i keratyna: wzmacniają strukturę włosa
► Ceramidy: chronią i odbudowują strukturę włosa
► Lipidy: odbudowują płaszcz lipidowy włosa
► PHYTOSINERGIA: kompleks roślinny o działaniu regenerującym w jego skład wchodzi: Aloes, Olejek Arganowy, Keratyna.
Odżywka znajduje się w elastycznej tubce o pojemności 200 ml. Dobrze wydobywa się z niej produkt, co jest bardzo dużym plusem. Kosmetyk ma kremową konsystencję o delikatnym zapachu. 
Warto zwrócić uwagę na skład. Odżywka restrukturyzująca zawiera proteiny pszeniczne i keratynę. To właśnie one wzmacniają strukturę włosa. Nie mogło zabraknąć też aloesu oraz olejku arganowego. Bardzo polubiłam ten kosmetyk, ponieważ dzięki niej moje włosy są miękkie w dotyku, lśnią oraz są mocniejsze. Zauważyłam, że nie mam już takich problemów z rozdwojonymi końcówkami. Cieszę się, że odżywka nie obciąża włosów oraz nie uczula. 
Czy produkt ma jakieś wady? Nie zauważyłam :D 
Jest to produkt wydajny, a cenę ma adekwatną do jakości. Można ją kupić za około 18 zł.

środa, 19 sierpnia 2015

Paletki do makijażu


Witajcie! Przyszedł czas na notkę, która będzie dotyczyła makijażu. Każda z nas wykonuje go codziennie. Czy wyobrażamy sobie make up bez cieni do powiek? Odwiedź brzmi NIE. Dlatego, też przygotowałam na dzisiaj coś o paletkach do makijażu.

Kiedyś kupowałam pojedyncze cienie. Decydowałam się na jakiś konkretny odcień i stosowałam tylko jeden. Miałam swoje ulubione beże. Jednak ciągłe podróże między Poznaniem (gdzie studiuję), a miejscowością rodzinną sprawiły, że zaczęłam gubić te kosmetyki. Wreszcie zdecydowałam się na zakup paletki. Oglądałam filmy na YT, czytałam opinie na blogach i skusiłam się na czekoladkę od Revolution. Był to strzał w 10! Wygląd zewnętrzny – mega. Paletka rzuca się w oczy, ponieważ każdy myśli że to czekolada. A tutaj niespodzianka – zestaw pięknych cieni. Jeżeli chodzi o markę Revolution to mają w swojej ofercie bardzo dużo paletek w przestępnych cenach. Ja zdecydowałam się na Death By Chocolate. Zawiera 16 dobrze na pigmentowanych cieni do powiek w czekoladowych odcieniach. Są one matowe, jak i błyszczące. Mamy tutaj kolory chłodniejsze, ale i cieplejsze. Bardzo lubię wykonywać nimi makijaż nie tylko dzienny , a także wieczorowy. Fajnie się rozcierają, nie obsypują się i dobrze się blendują. Oprócz cieni w zestawie znajduje się pędzelek oraz lusterko. Niestety niedawno paletka spadła mi na podłogę. To było szczęście w nieszczęściu. Żaden cień nie ucierpiał uff, ale przy zawiasie odpadło trochę plastiku. Teraz trzeba uważać przy otwieraniu. Ogólnie opakowanie jest solidnie wykonane, a w takim upadku raczej każdy produkt by się uszkodził.

Przyznaję, że oglądam się już za kolejnymi paletkami właśnie tej firmy. W sklepie internetowym iperfumy.pl znajdziemy aż czterdzieści produktów. Wybór jest ogromny. Każda z nas znajdzie coś dla siebie. I to nie tylko paletki z cieniami do powiek. Potrzebujecie kosmetyk do konturowania twarzy, zestawu róży, a może do poprawienia wyglądu brwi?

Oprócz paletki z cieniami do powieko której wspomniałam wyżej, kupiłam także mini paletkę z cieniami do brwi. Focus & Eyebrow Kit była dosyć tania i nie oczekiwałam zbyt wiele. Jednak uważam, że był to dobry zakup. Zawiera on trzy cienie oraz wosk. W komplecie znajduje się także pęsetka do regulacji brwi. Przyznaję, że jej nie używam bo mam swoją ulubioną. Ta jest mała i słabo sobie radzi z włoskami. Zapomniałabym o pędzelku, który także jest w paletce. Nie mam mu nic do zarzucenia. Cienie utrzymują się na brwiach przez cały dzień. Wszystko za sprawą wosku. Testowałam je na sucho (bez żelu utrwalającego) i niestety efekt nie utrzymywał się zbyt długo. Ten produkt ma trzy plusy: cena, wydajność i trwałość. Niczego więcej nie potrzebuję. Jestem zadowolona z zakupu i to jedynie potwierdziło, że warto kupić kosmetyki Revolution.

Teraz zastanawiam się nad zakupem białej czekolady, czyli Naked Chocolate lub większej paletki - Flawless Matte. Bardzo lubię wszelkiego rodzaju brązy. Źle czuję się w intensywnych kolorowych odcieniach. Także za bardzo nie pasują do mojej urody. Zdecydowanie preferuję naturalne makijaże.

Znacie produkty tej firmy? Jakie są Wasze opinie? Może macie swoje ulubione paletki Revolution? Jeśli tak, to podzielcie się opinią. Ja zapraszam Was na stronę internetową iperfumy. pl gdzie znajdziecie kosmetyki w przestępnych cenach .

czwartek, 13 sierpnia 2015

Park Mużakowski

Witajcie Kochani! Dzisiaj pokażę Wam kilka zdjęć z Parku Mużakowskiego. Jest to niezwykłe, magiczne wręcz miejsce. Znalazłam je zupełnie przez przypadek. Zorganizowaliśmy z bratem wycieczkę krajoznawczą. Byliśmy w Tropical Island. Potem musiałam poszukać jakiegoś noclegu, aby na drugi dzień zobaczyć Zamek Książ oraz odwiedzić ZOO we Wrocławiu. 
W Internecie wyszperałam nocleg w miejscowości Buczyny. Jest to mała, polska wioska przy granicy niemieckiej. Jak się później okazało 10 kilometrów dalej znajduje się właśnie ten park. Zdjęcia w internecie nas skusiły skutecznie.
 Park Mużakowski, inaczej Park Muskau, która to nazwa jest jego nazwą historyczną, został założony w 1. połowie XIX w. Twórcą parku – pomysłodawcą i autorem koncepcji – był pruski arystokrata, właściciel lokalnych dóbr, książę Hermann von Pückler-Muskau. To jedno z najrozleglejszych historycznych założeń parkowych w Europie, w którym zrealizowany został program kompozycyjny krajobrazowego parku angielskiego, należy do najwybitniejszych osiągnięć europejskiej sztuki ogrodowej.


Dzisiaj przez Park Mużakowski przebiega korytem Nysy Łużyckiej polsko-niemiecka granica. Jego obszar, obejmujący łącznie przeszło 700 ha, podzielony jest asymetrycznie rzeką pomiędzy niemiecki Bad Muskau (Saksonia) i polską Łęknicę (woj. lubuskie). Po niemieckiej stronie znajduje się centralna część założenia z głównymi budynkami, ogrodami i pleasuregroundem (ok. 1/3 historycznej kompozycji), po polskiej zaś rozległy naturalistyczny park (ok. 500 ha). Obie części łączą dwa mosty parkowe, Most Podwójny oraz Most Angielski.

Park Mużakowski, wpisany w malowniczą scenerię doliny Nysy, to swoiste połączenie natury oraz sztuki ogrodniczej. To precyzyjnie przemyślana kompozycja, łącząca elementy naturalne i kulturowe. Dziś intryguje tych, którzy jeszcze go nie znają i zachwyca tych, którzy go już odkryli – bowiem podziwiane parkowe obiekty i miejsca to precyzyjnie dobrane składniki wyimaginowanego świata, to opowieść o pięknie, którą chce nam przekazać jej twórca.

W 2004 r. Park Mużakowski został uznany za dobro Światowego Dziedzictwa UNESCO. *źródło







Niestety nie byliśmy w stanie obejść całego parku, ponieważ musieliśmy jechać w dalszą podróż.
Jeżeli macie możliwość to zachęcam do odwiedzenia tego miejsca. 


wtorek, 4 sierpnia 2015

Aliexpress czyli chińskie Allegro

Witajcie. Dzisiaj post dość nietypowy. Otóż chciałabym Wam pokazać stronę, która uzależnia. Zakupy internetowe to oszczędność czasu, jak i pieniędzy. Potrzebuję czegoś  konkretnego, wpisuję w wyszukiwarkę i wyskakuje mi X produktów. Nie trzeba chodzić po sklepach i stać w kolejkach. Kiedyś często robiłam zakupy na Allegro. Były tam produkty w przestępnej cenie. Ostatnio poznałam Aliexpress. I teraz to tam zamawiam "pierdołki". 

Co to za strona? Jest to Chińskie Allegro. Produkty, które zamawiamy są z Chin. Pewnie niektórzy stwierdzą, że są gorszej jakości, itp. Hmmm... a co w XXI wieku nie zostało tam wyprodukowane? 
Na chwilę obecną kupiłam zegarki, naszyjnik i bransoletki. Do tej pory jestem bardzo zadowolona z zakupów. Przesyłki szły około 2 tygodnie, czyli niezbyt długo. Ostatnio zamówiłam portfel, który jest aktualnie w trasie. 

jedna z bransoletek, które zamówiłam

Czym się wyróżnia Aliexpress? Tym, że można kupić całkiem tanio, fajne produkty. Co mnie zdziwiło.. że na Allegro jest sporo identycznych rzeczy, ale są o wiele droższe.
Przykładowo zanim kupiłam portfel, przejrzałam jedną jak i drugą stronę.
 Na Allegro dany portfel kosztuje 28 zł + koszty wysyłki (od 6.50 do 11 zł), natomiast na Ali IDENTYCZNY produkt już z wysyłką 22 zł. Jest różnica? JEST. 
Można by było porównywać bez końca.

 Na Facebooku jest wiele grup dotyczących AliExpress. Ludzie wstawiają zdjęcia produktów jakie dostali. Niestety czasami można i trafić na jakiś bubel, dlatego lepiej kupować u sprawdzonych sprzedawców.

 Jeżeli jeszcze nie znacie tej strony, to zachęcam do odwiedzenia


poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Agnieszka Lingas-Łoniewska - "Szósty"


Recepta na świetną książkę: połączyć kryminał z romansem (ale nie w tle). Agnieszka Lingas-Łoniewska wie jak zainteresować czytelnika. Było to moje pierwsze zetknięcie się z jej literaturą. „Szósty” zaintrygował mnie opisem. Cieszę się, że miałam okazję przeczytać właśnie tę powieść. Lekki kryminał, który wciąga już od pierwszych stron – idealna propozycja na wakacje.

„Bo nie wszystko jest takim, jakim się wydaje, nie wszystko jest oczywiste i zrozumiałe. Ale jedno jest pewne.
To, że świat jest pokręcony, rodzi mnóstwo zła, okrucieństwa i chorych rzeczy.
Ale rodzi także przyjaźń, zaufanie, zrozumienie i miłość.
Tak mocną i szczerą, że pokona wszystko to, co wydaje się na pozór silniejsze.”


Autorką książki jest Agnieszka Lingas-Łoniewska, która urodziła się w 1972 roku. Aktualnie mieszka we Wrocławiu. Ma na swoim koncie między innymi powieści pt. „Bez przebaczenia”, „Zakład o miłość”, „W zapomnieniu”, „W szpilkach do Manolo”. Tworzy stronę Czytajmy Polskich Autorów, która ma celu propagowanie polskiej literatury. Trzy lata temu została uhonorowana Żelaznym Glejtem Ambasadora Krakowskich Targów Książki.

Głównymi bohaterami powieści „Szósty” są Alicja Szymczak i Marcin Langer, których los niespodziewanie się łączy. Na Śląsku grasuje seryjny morderca, który zabija jedynie zielonookie blondynki. Marcin- dowodzi Śląską Grupą Śledczą. Elitarna grupa policyjna robi wszystko, aby znaleźć przestępcę. Ma w tym pomóc najlepszy profiler, a jest nim…. Alicja. Gdy oboje się spotykają, okazuje się że nie jest to ich pierwsze spotkanie. Czy uda im się wspólnie rozwiązać kryminalną zagadkę? Kto morduje niewinne kobiety? Jaki jest jego motyw?

„W szóstym dniu Bóg stworzył człowieka – mężczyznę i kobietę.
W szóstym dniu … odbiorę ci życie, bo ja jestem twoim bogiem”.


Już pierwsze strony są zaskakujące i wiedziałam, że nie będzie to zwykła książka. Nie jest to kryminał w „czystej postaci”. Nie skupiamy się tylko na znalezieniu mordercy. Podczas rozwiązywania zagadki, między bohaterami rodzi się na namiętność, pożądanie, uczucie. Autorka serwuje nam dodatkowo motyw dosyć nieziemski. Więź między bohaterami jest nadprzyrodzona. Raczej nic podobnego nie spotka nas w życiu. Sprawia to, że książka nie jest realna ale kompletnie mi to nie przeszkadzało. Czyta się ją szybko i przyjemnie, a to jest najważniejsze. Autorka zaskoczyła pewnie każdego czytelnika. Kompletnie się nie spodziewałam, kto jest seryjnym mordercą.

Spędziłam z tą powieścią niewiele czasu, bo wchłonęła mnie dogłębnie. „Szósty” to wartka akcja oraz ciągłe napięcie. Jeżeli szukacie czegoś lekkiego to gorąco polecam. 

Ocena: 4/5
Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Tytuł: „Szósty”
Wydawnictwo: Replika
Ilość stron: 334
Rok wydania: 2012

niedziela, 2 sierpnia 2015

Pomadki do ust


Usta należy chronić przez cały rok. Przesuszone i popękane wyglądają okropnie. Jeżeli chcemy mieć zadbane, piękne usta powinnyśmy używać pomadek ochronnych. W sklepach wybór tych kosmetyków jest naprawdę wielki. Sama jestem uzależniona od kupowania kolejnych produktów. Choć żadnej nie zużyłam jeszcze do końca to decyduję się zakup kolejnych pomadek. Uwielbiam je ze względu na zapach, a także różne smaki.

Najbardziej jestem wierna kosmetykom firmy Carmex. Są dostępne w słoiczkach, sztyftach i tubkach. Pomadki te zawierają takie naturalne substancje nawilżające jak: masło kakowe i lanolina. Regularne stosowanie sprawia, że usta są nawilżone i wyglądają zdrowo. Carmex wyróżnia się z tego względu, że po aplikacji czujemy przyjemne mrowienie (przez mentol i kamforę, znajdujące się w składzie). Aktualnie posiadam pomadkę klasyczną, limonową, truskawkową i miętową. Nie mam swojej ulubionej, gdyż każda ma w sobie „to coś”.

Następny w kolejce do prezentacji jest Balmi. Pewnie wszyscy o nich słyszeli. A to za sprawą wyglądu. Jest to pomadka w formie kostki, którą można przypiąć do kluczy. Przyznaje, że jeszcze ich nie miałam ale mam w planach zakup. Pomadki Balmi posiadają filtr SPF 15 oraz chronią przed promieniowaniem UVA i UVB. Zawierają olejek jojoba i masło shea. Dostępne są w czterech zapachach: malina, mięta, truskawka i kokos. Właśnie na ten ostatni mam największą ochotę.

Ziaja to firma, którą lubię i szanuję. Produkują kosmetyki dobrej jakości w przestępnej cenie. W swojej ofercie mają i pomadki ochronne. Bardzo lubię tę z masłem kakaowym. Dostępna jest także z kokosem, z ekstraktem z oliwek i pomarańczowa. Doskonale nawilżają oraz zapobiegają nadmiernemu wysuszeniu.

Ostatnio zainteresowały mnie pomadki firmy Lip Smacker. Jest to amerykańska firma, która jako pierwsza stworzyła smakowy błyszczyk do ust. W ofercie mają przeróżne smaki i coś mi się wydaje, że skuszę się i to nie tylko na jedną sztukę. Coca Cola, Chupa Chups, Sprite, Fanta, a może soczysty arbuz czy guma do żucia? Wybór jest ogrooomny. Oj przyznaję, że kuszą i to strasznie. Dostępne są także w zestawach co wychodzi taniej. Chyba niedługo pochwalę się na blogu nowym nabytkiem.

Jeżeli chodzi o Neutrogonę to mam dwie ich pomadki – klasyczną SPF 4 i z maliną nordycką. Głęboko nawilżają oraz poprawiają wygląd ust. Bardzo ładnie pachną. Moją opinie możecie znaleźć na blogu. W sklepach dostępne są jeszcze z filtrem SPF 20 oraz regenerujące. Myślę, że nie tylko ja jestem zadowolona z kosmetyków tej firmy. Uważam, że pomadki właśnie tej firmy są jednymi z lepszych.

Teraz przyszedł czas na produkty z tak zwanej „wyższej półki”. Embryolisse to firma, którą nie każdy może znać. Miałam okazję testować dwa kosmetyki. Byłam nimi zachwycona! Niestety nie są one dostępne dla wszystkich, ponieważ ceny są trochę wyższe. Pomadki do ust kosztują około 50 złotych, a wiadomo, że nie każdy może sobie pozwolić na taki wydatek. Choć nie stosowałam tych pomadek to jestem pewna, że ich cena jest adekwatna co do jakości. Podstawą kosmetyków tej marki są składniki aktywne pochodzenia roślinnego produkowane z kwiatów oraz owoców.

Wszystkie pomadki o których dzisiaj wspomniałam są dostępne w sklepie internetowym iPerfumy.pl

Mam nadzieję, że post Wam się podobał. Do zobaczenia wkrótce!